Strona 1 z 21, 2


2007-06-20, 19:30
victoria

Wszyscy jesteśmy pielęgniarkami
I jak nie przyznać racji? Do kogo mają zwrócić swoje niezadowolenie pracownicy państwowych szpitali i przychodni?
Bo przecież tylko ta część służby zdrowia, jest niezadowolona.



2007-06-20, 20:27
Szczur

Niech jadą do Anglii.

2007-06-20, 20:31
victoria

A nie lepiej wreszcie wszystko sprywatyzować? Jakoś nikt z prywatnych szpitali nie strajkuje.

A teraz uwaga http://wiadomosci.onet.pl/1557429,11,item.html bo ja o mało nie padłam ma baba tupet
...Kobiety pracujące na oddziałach intensywnej terapii zarabiają po 800, po 900 zł. Ja w tych szpitalach bywałam przez 10 lat. Ta sytuacja jest nierozwiązana przez tyle lat. Basta. Koniec - zaznaczyła...


2007-06-20, 20:35
Szczur

Jak pojadą to sie samo sprywatyzuje bez udziału państwa.



2007-06-20, 21:38
Gość

1. Z jednej strony żadania podwyżek płac do 5 a nawet 7 tys natychmiast świadczyć by mogło że ich zwiazkowcom w d.. poprzewracało i moim zdaniem rząd w żadnym wypadku nie moze się zgodzić wprost na taką podwyżkę i tu powinien moim zdaniem trwac w zaparte.
Gdyby to zrobił otworzył by worek z żadaniami podwyżek przez następne grupy budżetowe.
2. Oczywistym mi się wydaje że powina być wprowadzona reforma lecznictwa , powinny być stworzone ramy prawne do zakładania prywatnych placówek służby zdrowia.
z drugiej strony należało by zracjonalizować funkcjonowanie państwowego lecznictwa, a jednym z głownych elementów byłoby wprowadzenie częściowej odpłatności za usługi zdrowotne, ustalenie również owego osławionego koszyka usług medycznych z wyceną poszczególnych pozycji i z procentem odplatności.
Częściowa odpłatność przyczyni się do racjonalnego korzystania z placówek państwowych przez pacjentów jeśli pacjen bedzie musiał chociaż niewielką sume zapłacić za wizytę nie będzie tak skłonny biegać do przychodni z byle bzdurą albo żeby poplotkować w poczekalni.
Albo żeby wysłać dziadka do szpitala na okres świąt by ten nie "przeszkadzał" w domu.

2007-06-20, 21:43
anonim

post powyzej jest mój

2007-06-20, 21:50
Szczur

A Ty czemu jako gość ?

2007-06-20, 22:06
anonim

może nie bylem "dokładnie" zalogowany

2007-06-20, 22:11
Szczur


2007-06-20, 22:32
Gość

I jeszcze jedno patologie w funkcjonowaniu państwowych placowek gdzie specjaliści korzystają ze szitalnego sprzetu dla celow prywatnej praktyki nie wiem jak to ukrócić , skoro dyrekcje szpitali wiedzac o tym procederze nie reagują. Przypuszam że nadzóz po prostu ma w tym swój udział. Wyglada na to że mamy burdele a nie placówki służby zdrowia.

2007-06-21, 08:52
Morthyr

Normalnie zgadzałbym się z postulatami lekarzy, ale muszę zastrzec pewne wątpliwości. Po pierwsze lekarze, przynajmniej w małych miejscowościach w ogromnej większości nie mają najmniejszego szacunku dla pacjentów, są gburami, przychodzą zawsze dwie godziny później niż napisane na drzwiach gabinetu, pija przynajmniej dwie, trzy kawy, w tym jedna z personelem, co znaczy ze w pracy ich praktycznie nie ma. Jak powiedział anonim prowadzą prywatne praktyki, na których są całkiem inni sprawniejsi (np., dentysta państwowo mówi ze zęba trzeba wyrwać, a już prywatnie można go leczyć), wykorzystują sprzęt państwowy i płacą za to śmieszne pieniądze (znam to bo w małym mieście raczej nic się nie ukryje). Tak ze ostatecznie można bez wątpliwości stwierdzić, ze lekarze w moim miasteczku to najbogatsza grupa społeczna, nie pracoholicy i raczej nie ma ich za co kochać. Co innego może jest w szpitalach, tego nie wiem, nie byłem nigdy. Płaca stażysty jednako przeraża, 900 złotych to śmiech na sali, pieniądze które faktycznie może zarobić pomocnik murarza. Państwo musi samo się starać zerwać z takimi płacami, bowiem w przeciwnym razie nikt zdolny, ale biedny na lekarza nie pójdzie, skoro go nie stać na prywatną praktykę, a państwowo ma zarabiać 900 złotych. Te strajki widzę jako walkę o właśnie tych młodych, zdolnych, bez lekarskiej rodziny, starego i biednego nie widziałem i z pewnością jest ich taka niewielka garstka ze niewielu widziało.

2007-06-21, 10:10
anonim

Normalnie zgadzałbym się z postulatami lekarzy, ale muszę zastrzec pewne wątpliwości. Po pierwsze lekarze, przynajmniej w małych miejscowościach w ogromnej większości nie mają najmniejszego szacunku dla pacjentów, są gburami, przychodzą zawsze dwie godziny później niż napisane na drzwiach gabinetu, pija przynajmniej dwie, trzy kawy, w tym jedna z personelem, co znaczy ze w pracy ich praktycznie nie ma. .


W dużym mieście (wedlug moich obserwacji) działa to podobnie...

Niech jadą do Anglii.


chyba do zmywaków...
tylko co z wykształceniem które uzyskali bezpłatnie w Polsce ...czy nie powinni zapłacić?

2007-06-21, 10:39
Szczur

Nie. Skoro wolą zmywać. My sobie poradzimy bez nich. Lepiej ich puścić byle szybko wyjechali bo im dłużej siedzą w kraju tym bardziej im odbija.

2007-06-21, 10:55
Rozum

Ja bym tu przysłał nieodżałowaną Lady Thatcher. Ona już wiedziała co robić ze strajkującymi.

2007-06-21, 11:08
anonim

Gornikami?...
Batalia jednak była dość długa i trudna ale skuteczna do dzisiaj mają spokoj ze zwiazkami górniczymi...

2007-06-22, 20:20
victoria

Podwyżki albo puste szpitale- to punkt widzenia pielęgniarek. Czy to jest realny straszak i czy rząd jest przygotowany na taką ewentualność? I kto byłby na tym najbardziej poszkodowany(nie liczę pacjentów, wszak każda rewolucja zbiera krwawe żniwo) rząd czy pracownicy służby zdrowia?

2007-06-22, 20:43
ninka

Mam doswiadczenie zebrane w polskich szpitlikach na prowincji lubelskiej. Jest strasznie a bedzie jeszcze gorzej.
Jesli w tej chwili, dyplomowana pielegniarka przyucza SALOWE ! jak zakladac wenflon , jak robic domiesniowo i dozylnie zastrzyki- to chyba daje jasny obraz tego co sie dzieje.
W szpitalach na prowincji mlodych pielegniarek prawie nie uswiadczysz. Pisze to nie tylko dlatego, ze widzialam ten kryzys ( to nie jest wlasciwie slowo , to jest zapasc ! ) - ale takze dlatego, ze mam tam znajome pielegniarki.
Najmlodsza z nich ma 44 lata , pracuje na Internie czyli " umieralni " i zarabia - 850 zl miesiecznie. Juz dawno by wyjechala do Wloch badz Skandynawii, gdyby nie dziecko i maz pracujacy zagranica.
A minister Religa raz kiedys oswiadczyl ze - Dyzur w szpitalu to wspaniala przygoda !
No, to jest taka przygoda, ze absolwentki szkol pielegniarskich opuszczaja Kraj.

2007-06-22, 21:23
anonim

Najmlodsza z nich ma 44 lata , pracuje na Internie czyli " umieralni " i zarabia - 850 zl miesiecznie.


te informacje przypuszczam sa mocno nieaktualne.

2007-06-22, 21:31
ninka

tak ? z miesiaca lutego 2007.
lubleska prowincja to nie Stolica.

2007-06-22, 22:17
anonim

Pytałem przed chwilą:
ok 1500zł netto przy dłuższym stażu. Szpital kliniczny
Nie stolica

2007-06-22, 22:31
ninka

az dziwne, ze ja ...emigrantka o tej mizerii szpitalnej wiem wiecej od was.

2007-06-22, 22:41
anonim

Podwyżki albo puste szpitale- to punkt widzenia pielęgniarek


Strachy na lachy - wszyscy zwiazkowcy używają tego tonu.
Wydaje mi się że mozna by poszukać środków dla lecznictwa bez podwyżek podatków - zredukować w połowie biurokracje państwową na wszystkich szczeblachi środki budżetowe przesunąć.
Bedzie wtedy armia magistrow na bruku...

2007-06-23, 21:40
macsoc

Bedzie wtedy armia magistrow na bruku...

i skarbówki i zusy

2007-06-24, 14:25
victoria

Najbardziej to powinni ucieszyć się pracodawcy http://wiadomosci.onet.pl/1559536,11,item.html zadowolony lekarz to zdrowy pracownik hmmm..... emotki granat tutaj też nie ma....

2007-06-24, 15:05
anonim

LiD? - ubrał się diabeł w ornat...

[ Dodano: 2007-06-24, 15:14 ]

2007-06-24, 16:47
Morthyr

az dziwne, ze ja ...emigrantka o tej mizerii szpitalnej wiem wiecej od was.



Emigrantom Ninka zawsze tak się wydaje. Dlatego ja jestem zdania, ze osobą przebywającym stale za granicą należy odebrać prawo głosowania.

[ Dodano: 2007-06-24, 17:52 ]

2007-06-24, 18:27
anonim

W moim miasteczku ich jedynym trudnym zajęciem jest wykonanie zastrzyku, wiele godzin spędzają na pogaduszkach i piciu kawy, wręcz rytualnym, czasem z lekarzami


Jesteś na razie uczniem więc gadaj sobie zdrów.
Ale wyjdź nz chwilę z roli ucznia w rolę przedsiębiorcy. Wyobraź sobie że prowadzisz jakiś zakład (jednoosobowy) z trudem zarabiasz borykasz się z konkurencją problemami związanymi ze sprzedaża twojej produkcji z urzędami...
i zabierają ci podatek od tego co z trudem uzyskałeśś , coraz większy , bo potrzeba na podwyżki dla nierobów wspomnianych przez ciebie powyżej...I co jest OK? Trzeba to zostawić jak jest państwowe tylko dodawać im kasy?

2007-06-24, 21:17
Morthyr

Ale ja nie powiedziałem ze priorytetem są podwyżki, a z pewnością nie takie ogólne, dla wszystkich. Pensje muszą rosnąć, ale te 5 czy 7,5 tysiąca to stanowczo za duzo, chyba żeby zakazać wtedy pracy na dwóch etatach, no i mocniej kontrolować lekarzy, żeby skończył się ten stary porządek nieuprzejmości i łapownictwa na wsiach bo Pan Doktor złe leki wypisze (pisze wszystkim takie same, sam pewnie wielu nie zna). Prywatyzować nie można, bo to odbije się na ludziach biednych, których wykorzystują ci za dychę styrani przedsiębiorcy, kazą im pracować po 10 godzin za 5 zł/h, nie dają urlopów, traktują jak psy, a sami zyją jak ............cenzored....... ale Bogowie. Nie mówię o Tobie, jeżeli Ty siebie miałeś na myśli, ale 90% przedsiębiorców takich jest. Ale ja uważam, ze najważniejsze jest obecnie ustalenie płacy minimalnej na co najmniej 1500 złotych.

2007-06-24, 21:28
victoria

Wyobraż sobie Morthyr, szpital prywatny z podpisaną umową z NFZ, dasz radę? Żeby Ci pomóc dam przyklad takiego szpitala obok mnie(a to tylko przykład) http://www.ujastek.pl/ większość kobiet chce tam rodzić, leczyć się, jasne że nie starczy miejsc dla wszystkich. Nikt nie strajkuje, większość nie płaci, poziom wysiki, rozumiesz cos z tego?

2007-06-24, 23:10
Morthyr

A takie sytuacje są nieco inne niż te, które miałem na myśli. Z zachowaniem dotychczasowych składek zdrowotnych, tzn. solidarnościowych, możemy dyskutować. Bez nich w żadnym wypadku. Poza tym spowoduje to z jednej strony podwyższenie jakości świadczonych usług, z drugiej je obniży, przez mniejszy dostęp do nich, choćby ze względów geograficznych (będą szpitale tylko tam gdzie są rentowne). Poza tym, bez publicznej służby zdrowia nikt nie zagwarantuje, ze ceny w szpitalach prywatnych diametralnie nie wzrosną, no chyba ze cennik usług medycznych będzie ustalał rząd (to rozwiązanie znowu może pociągnąć za sobą ich nadmierne obniżenie). Większość nie płaci? Którzy płacą i dlaczego? Dodatkowo, uważam ze powinno się zabronić dodatkowych ubezpieczeń medycznych, to sprzeczne z ideą humanitaryzmu, w czym zdrowie jednego jest ważniejsze od drugiego? Ale rozumiem, to postulat nie do zrealizowania dziś. Rozumiem coś z tego, Pani Mądralińska

2007-06-25, 07:40
anonim

Prywatyzować nie można, bo to odbije się na ludziach biednych, których wykorzystują ci za dychę styrani przedsiębiorcy, kazą im pracować po 10 godzin za 5 zł/h, nie dają urlopów, traktują jak psy, a sami zyją jak ............cenzored....... ale Bogowie. Nie mówię o Tobie, jeżeli Ty siebie miałeś na myśli, ale 90% przedsiębiorców takich jest


Ależ wielu przedsiębiorców nie tylko jednoosobowych jest w podobnej sytuacji.
Zresztą wielu "wykorzystywanych" obecnie pracowników najemych zdecydowało by się moim zdaniem na porzucenie "krwiopijcy" i zalożenie wlasnej firmy gdyby założenie i prowadzenie firmy nie było tak "upierdliwe" jak obecnie. A wtedy i owi krwiopijcy musieli by bardziej liczyć się ze swoimi pracownikami...

2007-06-25, 08:32
Morthyr

Wkraczamy na inny temat ale musze Ci odpowiedzieć. Jak wyobrażasz sobie Polskę z 40 milionami jednoosobowych firm? Wszyscy będziemy firmami? Następne, czy nie wiesz ze wielu pracodawców zmusza do zakładania działalności gospodarczej żeby tylko zwiększyć wyzysk bo odciążają się podatkowy, czy zusowsko (nie wiem dokładnie, ale robi tak masa). 1000 zł na prowincji to standard i sami lekarze pieprzą głupoty, ze pomocnik murarza zarabia 2000 na czysto. Za to lekarza biednego to jeszcze nie widziałem.

2007-06-25, 08:34
anonim

No i wyjaśnia się temat źrodła finansowania podwyżek płac :
Podatek katastralny.
Ciekawe ile zapłacimy podatku za takie M3...i co bedzie z obecym podatkiem od nieruchomości , czy bedzie właczony do katastry czy tez będą obydwa?

Chyba uspokoi sie to szaleństwo budowlane gdy potencjalni inwestorzy dowiedzą sie ile będą placicić podatku katastralnego...

[ Dodano: 2007-06-25, 08:38 ]

2007-06-25, 20:41
victoria

No i wyjaśnia się temat źrodła finansowania podwyżek płac :
Podatek katastralny.
Ciekawe ile zapłacimy podatku za takie M3..

coraz częściej się zastanawiam w co grają media? albo w rzetelność dziennikarzy, tuplotka, tam niedosłyszane zdanie i piękny wiarygodny news

...Premier powtórzył też, że rząd nie planuje podatku katastralnego, gdyż znaczna cześć ludności o niższych dochodach musiałby pozbyć się nieruchomości - mieszkań, małych domów. "Nasz rząd na pewno do czegoś takiego nie doprowadzi"...

http://podatki.onet.pl/1560248,1,0,wiadomosci.html

2007-06-25, 20:47
anonim

spekuluję nad zachowaniem Leppera ktory jakoś nie zapalil sie tym razem do mediacji w sprawie pielegniarek, a zwykle lubił takie okazje żeby ugrać parę punktów popularnościowych, czyżby przestraszył się katastry?

Kaczor zdaję się nieźle zagrał...

Szef rządu argumentował, że nie można zwiększać deficytu budżetowego, gdyż to oznaczałoby niewykonanie tzw. planu konwergencji, a to grodziłoby odebraniem środków europejskich.

Do 2009 r. musimy mieć deficyt poniżej 3 proc. i z tego na pewno nie zrezygnujemy. Tylko rząd całkowicie nieodpowiedzialny mógłby z tego zrezygnować


i to jest bądź co bądź pozytywny skutek akcesji...

2007-06-25, 21:38
Rozum

Ja myślę, że to ciekawe zagranie, które miałoby doprowadzić do porażki pielęgniarskiej opcji w ewentualnym referendum.
Oczywiście, gdyby rząd się na to zdecydował - konieczne jest stworzenie szerokiej koalicji prawicy przez Romana Kluskę - bo Kaczyńscy Klusce obiecali głównie niewprowadzenie podatku katastralnego, więc umowa jest wtedy złamana.

2007-06-26, 10:35
victoria

No i katastralnego nie mają zamiaru wprowadzić, chociaż media twierdzą przeciwnie.
Wracając do impasu pielegniarskiego, kto ustapi Premier, pielęgniarki, czy znajdzie się jakieś salomonowe wyjście?

2007-06-26, 10:53
anonim

Nie może być tak że w kraju rządza związki i wydzierają od państwa (reszty społeczeństwa) swoje partykularne interesy.
Ci którzy nie mają z różnych wzgledów reprezentacji zwiazkowych , powinni się czuć solidarni z rządem, bo ten w obecnej chwili ich broni. Tak to widzę.
Zaś ci ktorzy uważają że trzeba ustąpić i dać, niech dają ale ze swojej nie z cudzej kieszeni... niech to maja na uwadze...
Trzymam kciuki za twardą postawę premiera. Czekam na jego propozycje zmian systemowych w lecznictwie...
Nie zmieniałem poglądu w tej kwestii w zależności o partii ktora rządziła.

PS
Tezaz w trakcie trwania tego konfliktu warto jest śledzić zachowania wszystkich polityków i tych z opozycji i tych spoza sejmu...papierek lakmusowy , test prawdy, test uczciwości politycznej.

2007-06-27, 08:35
victoria

Nie może? Ale zdaje się będzie Już wczoraj Premier pół kroku ustąpił, a szykuje się atak, przed którym się chyba nie oprze http://wiadomosci.onet.pl/1561120,11,item.html

2007-06-27, 09:31
anonim

politycy do odstrzału:
olejniczak z sld
klich z po
gronkiewicz po
jaruga nowacka sld odstrzał
całe sld odstrzał
psl odstrzał - wieśniaki niech najpierw zaczną płacić składki zanim zaczną zabierać głos

premier - na razie jeden punkt minus za te poł kroku ustępstwa.

2007-06-29, 10:55
victoria

...3 tysiące brutto dla pielęgniarki rozpoczynającej pracę. Jednak jak podkreśliła, pielęgniarki zdają sobie sprawę z tego, że od razu wielkich podwyżek nie będzie, dlatego zgadzają się na stopniowe podwyżki - pierwsze pod koniec tego roku, następne w roku 2008 i kolejne w 2009....

jesli rząd się na to zgodzi, to otworzy się szeroko brama dla wszystkich innych grup zawodowych i co wtedy?

http://wiadomosci.onet.pl/1562799,11,item.html

2007-06-29, 12:39
Morthyr

3 tys brutto to jakieś 2100 netto, może nie mało, ale tez nie wybitnie. Jasne ze inne ruszą, bo przecież tyle zarabiać powinna większość. Nie wiem jakie są możliwości rządu, ale kompromisowo mogłoby być 2300 brutto dla początkującej, to jakieś 1800 netto, za mniej w szpitalu nie wyobrażam sobie pracy.

2007-06-29, 21:59
Rozum

politycy do odstrzału:
olejniczak z sld
klich z po
gronkiewicz po
jaruga nowacka sld odstrzał
całe sld odstrzał
psl odstrzał - wieśniaki niech najpierw zaczną płacić składki zanim zaczną zabierać głos

premier - na razie jeden punkt minus za te poł kroku ustępstwa.



Też tak to odbieram. Tzn. postkomuchami miejskimi i wiejskimi (PSL) nie jestem zdziwiony - a PO tylko potwierdza to, o czym pisałem - zero konkretnych pomysłów, odejście od prawicy także w dziedzinach gospodarczych (co było jedynym ich plusem w porównaniu z PiS - było...). Tyle że do PiS nie miałbym w tej kwestii specjalnego, nadmiernego zaufania, skala ich infiltracji przez związki ("Solidarność") moze być spora, negatywnie np. nalezy ocenić mianowanie prof. Liszcz do TK - proponuję przejrzeć archiwa i sprawdzić, co kobieta wygadywała za AWS. To samo sen. Tomaszewska - obecnie bardziej odsunięta. Ale i tak lepsze to niż tani platformerski populizm w tym momencie. I przede wszystkim, PiS nie obiecywał twardej polityki trzymania finansów na wodzy (wprost przeciwnie) - PO owszem...

2007-07-02, 08:54
victoria

...Zbigniew Religa przyznaje, że zarobki sióstr są za niskie i zapewnia, że będzie chciał to zmienić...

będzie chciał czy zmieni? i jaki pomysł ma na zmiany?

http://www.dziennik.krako...Kraj/01/01.html

2007-07-02, 09:45
anonim

Pielęgniarka środowiskowa z 20-letnim stażem zarabia około 2 tys. zł brutto, a młoda pielęgniarka 1600 zł brutto. W niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej pensje są niewiele wyższe, ale zwykle pracodawcy przyznają miesięczne premie.


Jeżeli to jest tak mało to no to mam pytanie ogólne:
1 Ile Wy zarabiacie?
2 Dlaczego porównywać zarobki w Polsce (według kursu walutowego) z zarobkami na zachodzie. Jeżeli tak porównywać zarobki to trzeba porównywać też ceny które generalnie są tam znacznie wyższe. Albo w ogóle to jest tak że kurs złotowki jest ciągle nie dowartościowany w porownaniu z euro, czy dolarem. To mogłoby się zmienić na skutek napływu waluty do kraju w związku z emigracją zarobkową.

3 Mechanizm działania związkowców polega na tym że przedstawia się problemy grupy zawodowej w postaci wyolbrzymionej (a czesto zupelnie fałszywej, demagogicznej) aby wywrzec odpowiednie wrażenie na społeczeństwie i zyskać jak najwięcej poparcia. Znam to z wlasnych doswiadczeń w przeszłości.
4 Uważam ze ten strajk powinien zostać złamany, ku przestrodze i nauce innych grup budżetowych zamyślających podobne akcje.

2007-07-02, 10:02
victoria

4 Uważam ze ten strajk powinien zostać złamany, ku przestrodze i nauce innych grup budżetowych zamyślających podobne akcje

jeśli tylko posłuży wzrostowi płac, to w pełni zgadzam się z Tobą, ale jeśli pociągnie za sobą reformę całej służby zdrowia, to chwała mu za to.

2007-07-02, 10:52
ninka

Nie chce byc wstretna kraka, ale jak slysze - reforma zdrowia- to widze nastepne tabuny urzednikow. Nie zauwazyliscie ze wiekszosc reform powoduje paczkowanie pionu administracyjnego ?

2007-07-02, 11:21
anonim

ale jeśli pociągnie za sobą reformę całej służby zdrowia, to chwała mu za to


Współpłacenie już zostało zanegowane przez Kaczora. (umnie ma minus)
I co? Że spowoduje to nierówności bo bardziej chorowici będa wystawienia na większe koszty?
No ale już tak jest, że nie ma równości. Nie ma sprawiedliwości.
Jeden urodził się tu inny tam.
Jeden haruje jak wół żeby jakoś stanąć na nogi, innemu los dał kawałek ziemi w atrakcyjnym miejsu i ten trzyma pana Boga za nogi...
Reforma? Ale jaka reforma?
Myślę że nie należy likwidować państwowej służby zdrowia jednak należy zastosować mechanizmy kontrolne nad wydatkami szpitali - dopuścić możliwość postawienia ich w stan upadłości.
Dać obywatelom więcej możliwość wyboru gdzie chcą się leczyć gdzie ubezpieczać

2007-07-02, 15:57
Berger

Reforma? Ale jaka reforma?



Żadnej reformy nie ma i nie będzie!!! Komu na tym zależy? Na pewno nie strajkującym pielęgniarkom i lekarzom!!!
Przecież pielęgniarki mówią jasno: daj Kaczorze 1000 zł a my kończymy protest.
Lekarze to samo chcemy 5000 zł i koniec!
Ale wszyscy krzyczą strajkujemy nie tylko dla siebie.... Tere fere....
Co to zmieni dla chorych, że lekarze mają zarabiać a tyle a tyle? Nic! Wizyta u specjalisty np. urologa za 5 m-cy, u kardiologa za 8 m-cy! Co to zmieni, że wszyscy dostaną więcej kasy? Nic!
Żeby lekarze choćby zaproponowali: dostaniemy więcej nie będziemy pracować u konkurencji. Nie absolutnie nic takiego się nie stało - bo wbrew pozorom lekarzom zależy, żeby nic nie zmieniać oczywiście oprócz kasy dla siebie : -)

A tak z innej beczki - jak można mówić o porozumieniu z kimś kto jak szef lekarzy maestro Bukiel w zeszłym roku jawnie deklarował, że doprowadzi do dymisji ten rząd?

2007-07-02, 16:09
anonim

Ależ nie mam watpliwości że strajkującym nie chodzi o nic innego tylko o więcej kasy i ewentualnie mniej roboty.
Dlatego inicjatywa w kwestii reformy należy nie do nich tylko do rządu (i ustawodawcy). I ten rząd zdaje się nie ma ochoty nic zmieniać. Dobrze - jeśli nic nie zamierza zmieniać niech przynajmniej broni kieszeni podatnika.

2007-07-02, 16:28
ninka

Zdrowa jestem a do tego mam do dyspozycji niemiecka sluzbe zdrowia- co sie ma do polskiej jak niebo do piekla.
Az tak ? Tak.
Jak kiedys wspomnialam, przeszlam mala gehenne szpitalna na lubelskiej prowincji. Musialam sie opiekowac kims z rodziny. Opiekowalam sie doslownie. Niestety nie mam umiejetnosci skladania polamanych kosci, ale pominawszy te kwalifikacje , wszystko inne - czyli pielegnacja chorej osoby byla moim obowiazkiem.
Dziwne !
Nikt sie nie dziwil , ze osoba postronna, nie zwiazana ze sluzba zdrowia wykonuje wszystkie zabiegi pielgnacyjne przy chorej osobie. Nie wspomniajac, ze tego typu utensylia jak : pampersy, podklady, masci, pudry- zasypki- trzeba kupic. Ot- prywatnie.
Zasada " mow mi do reki " ma sie w Polsce znakomicie. A mowic trzeba do reki wszystkim- od salowych poczawszy na ordynatorach skonczywszy. I nie sa to jakies drobne aluzje- to jest konkretna suma. Tyle a tyle kosztuje operacja, a tyle kosztuja zabiegi a tyle kosztuje podanie basenu !
Przezylam przez dwa miesiace tzw. szok kulturowy w swojej wlasnej Ojczynie. Jezdzilam codziennie do szpitala : w Pulawach, Opolu, i Poniatowej i wszedzie mizerie straszna ogladalam. Salowych malo, pielegniarek jeszcze mniej. O lekarzach nie wspominam, Ci od razu zlecaja przyjsc na konsultacje prywatnie.
Dostac miejsce w szpitalu to jak los na loterii wygrac. Tez tego nie wiedzialam, ze chora osoba MUSI miec skierowanie od lekarza domowego. A co zrobic z chora , nieprzytomna osoba u ktorej pozniej zdiagnozowano udar mozgu ? Nie przyjac do szpitala ! I niewazne, ze lekarz pogotowia decyduje sie na zabranie chorego czlowieka z domu i zawiezienie do szpitala. Pani ordynator interny informuje mnie- niestety nie przyjme , nie mam wolnych miejsc.
I Pogotowie Ratunkowe odwozi NIEPRZYTOMNA osobe do domu.

obrazek numer dwa.

Moi rodzice tradycyjnie odwiedzaja mnie co roku , ale nie na jakies marne 2 tygodnie tylko na kilka miesiecy. Ot, sasiedza sie )
Moja Mama , przy sniadaniu traci przytomnosc. Jest juz po jednym zawale , ma 82lata.Ja natychmiast cuce mame, robie sztuczne oddychanie, pogotowie przyjezdza w 5 min.
Moje Mama laduje na intensywnej terapii lokalnego szpitala. Oddychac zaczynam wtedy kiedy dowiaduje sie, ze nie jest to zawal, tylko lekka zapasc. Mama lezy w szpitalu dwa tygodnie.
W ciagu tych dwoch tygodni przechodzi wszystkie badania. Od typowych po specjalistyczne kardiologiczne, lacznie z tlenoterapia.
Pani z recepcji prosi mnie o wypelnienie karty zdrowia, robi kopie Mamy legitymacji rencistki i informuje mnie - prosze sie o te formalnosci nie martwic, my to zalatwimy. Prosze isc do Mamy.
Tyle bylo formalnosci, ktore szpital zalatwil bezposrednio z polskim NFZ ,Oddzial w Gdansku.
Mama stwierdzila- Dziecko ! jak juz sie to stac musialo, jak dobrze, ze to stalo sie u Ciebie.

To sa dwa swiaty. W tym nie ma przesady.

2007-07-02, 18:18
anonim

Ninka ech twoja egzaltacja
Nie wiem co chcesz udowodnić?
To że w Polsce opieka medyczna nie domaga? A w Niemczech jest idealnie?
No owszem nie domaga. My to wiemy (może nawet jest to za mało powiedziane). Jednak twój opis jest przejaskrawiony...
Powiedziałbym tak (być może że to kwestia regionu) że nie jest tak znowu że za wszysto się płaci łapówki w szpitalach, że pogotowie nie przyjeżdza po pacjenta, to bardziej są incydentalne przypadki.

2007-07-02, 20:20
victoria

Chlopie, nie jest dla nas to smutne, moi przyjaciele mieszkaja i pracuja w Taunnusstein(malutkie miasteczko) koło Wiesbaden (Hesja), pracuja legalnie juz od lat, wynajmują mieszkanie, ale zameldowani na stałe sa dalej w Krakowie. Teraz przyjechał do nich syn z synową z małą córeczką, panowie pracują razem. I powiem tak, oni sami, im wiecej maja do czynienia z lekarzami, szpitalami, tym bardziej sa w szoku, tym pozytywnym oczywiście
Głupie szczepienie dziecka, lekarz zapoznał sie z polska książeczką szczepień, zbadał bardzo dokładnie małą i poprosił o zgłoszenie sie za 2 dni. W tym czasie, zapoznał sie ze szczepionkami uzywanymi w Polsce, z polskim terminarzem szczepień i po dwóch dniach był gotów zaszczepić małą.
Inny przykład, znajomego jesienia zaczyna boleć prawy bok, podejrzewa woreczek, dwa dni leczy sie domowym sposobem, trzeciego nie wytrzymuje z bólu i zgłasza się do lekarza, mały prywatny gabinet w Taunnustein oczywiście z małym laboratorium, inaczej gabinet nie moze funkcjonować. Lekarz bada, robi wszystkie podstawowe badania i nie jest pewny diagnozy. Skierowuje znajomego do kliniki do Frankfurtu, jadą oczywiście prosto od lekarza, pierwszy szok, w klinice wszyscy zachowują się tak jakby na nich czekali. Znajoma zostaje w na korytarzu, znajomego od razu gdzieś zabierają. Jeszcze nie zdążyła usiąść a juz pojawia sie koło niej pielęgnarka, czy czegoś nie potrzebuje, moze wode, albo kawe, informuje jakie badania przechodzi mąż. Po kilkudziesięciu minutach pielegniarka pojawia się znowu i informuje, ze mąż jest właśnie operowany, ale wszystko jest w porządku. Okazuje się ze miał zapalenie wyrostka i zdążyli dosłownie na ostatnią sekundę. Po operacji wywożą znajomego, jeszcze spiącego do pojedynczej sali, znajoma dostaje oczywiscie fotel, pielegniarka przynosi jej kawę, oczywiscie co chwile sprawdza czy pacjent się wybudza, czy monitoring jest w porzadku. Przed podaniem leku, zmiana opatrunku, kroplówka, pielęgniarka bardzo dokładnie informuje chorego co podaje, jak działa i dlaczego.
Lekarze sa uprzejmi, troskliwi, bardzo chetnie rozmawiaja z rodzina i szczegółowo informują, a wszystko to w ramach obowiązkowego ubezpieczenia.

2007-07-02, 21:11
ninka

Przejaskrawiony i egzaltacja...tja. No coz. Znaczy sie bajki opowiadam.
Malo wiesz o swoim Kraju , Chlopie.

2007-07-02, 22:38
victoria

Malo wiesz o swoim Kraju , Chlopie.

jakby na potwierdzenie http://wiadomosci.onet.pl/2448027,relacjetv.html

2007-07-02, 22:58
anonim


2007-07-02, 23:36
victoria

Uczepiłes sie tego zdania podsumowujacego, miałam inne intencje, o ile mój znajomy mowi biegle po niemiecku, o tyle jego żona bardzo słabo. Nie przeszkadzało to jednak ani lekarzom, ani pielęgniarkom
Lekarze sa troskliwi, rozmawiaja z rodzina i informują

jakoś trudno mi wyobrazic sobie, cierpliwa osobę w naszej służbie zdrowia

2007-07-02, 23:50
ninka

albo taka sytuacja.
Siostra kolezanki, dyplomowana pielegniarka, pracujaca od chyba juz 20 lat w prowincjonalnym szpitaliku , dawne woj. bydgoskie.
Kolezanka zalatwia jej opieke nad starsza pania. U nas. Pani jest jeszcze " na chodzie "
Wlasciwie potrzebuje towarzystwa, troche opieki, cos cieplego zjesc raz dziennie, wyjsc na spacer.
Siostra kolezanki mieszka u Niej. Babcia ma swoj domek. Wlasciwie jest na Babcinym utrzymaniu. Zarabia 1000 euro miesiecznie.
Weekendy ma wolne poniewaz Rodzina zabiera Babcie do siebie zawsze w piatek po poludniu i przywozi w niedziele wieczorem.
zarobione pieniadze odklada w calosci, czasem kupi sobie jakis ciuszek, buty. W Polsce zarabiala + - 1000zl.
Jak trzeba zrobi Babci zastrzyk, zmierzy cisnienie, poda tabletki, zawiezie Babcie do lekarza , do Kosciola.
I jak sie tak przyjrzec temu 1000 euro, to ma wiecej " na reke ", niz ludzie zarabiajacy tutaj netto po 3 tysiace.
Nie placi przeciez za mieszkanie, zadnych kosztow utrzymania, no i zadnych podatkow.
Dziwicie sie ze pielegniarek bedzie ubywac ?

2007-07-03, 00:02
Berger

Lekarze sa uprzejmi, troskliwi, bardzo chetnie rozmawiaja z rodzina i szczegółowo informują, a wszystko to w ramach obowiązkowego ubezpieczenia.


Prawdą jest, że w Polsce niestety długo nie będziemy mieli standardu zachodniego, chyba że w klinikach prywatnych. Niestety w publicznych szpitalach długo nie będzie tak jak w opisywanych historiach dziejących się w Niemczech. z drugiej strony prawdą jest, że i w Polsce zmienia się to na lepsze, sam tego doświadczyłem, a jestem częstym klientem polskiej służby zdrowia.
Zresztą nie było moim zamiarem w poprzednim poście nawiązywanie do tego jak jest na Zachodzie - po prostu wkurza mnie cynizm, hipokryzja i dwulicowość strajkujących - zarówno pielęgniarek jak i lekarzy i wtórujących im mediów.
Cały ten strajk to polityczna zagrywka przeciwników tego rządu.

2007-07-03, 08:09
victoria

O standardach nie ma co marzyć na już potrzebne jest dobre(szybkie, nie szkodzące bardziej)wyjście z sytuacji i oczywiście radykalna reforma.
http://www.dziennik.krako...Kraj/01/01.html

2007-07-03, 08:12
anonim

I jak sie tak przyjrzec temu 1000 euro, to ma wiecej " na reke ", niz ludzie zarabiajacy tutaj netto po 3 tysiace.


Owszem takie proste porownania są efektowne. Tyle że nie prawdziwe.
Czy za 1000euro można zakupić tyle samo tu i tam?
Nie rozumiem do czego zmierzasz ?
Że w Polsce służba pielęgniarki za mało zarabiają i trzeba im podnieść płace do pziomu niemieckiego wedłu kursu zlotówki?
Że wszyscy inni (szeregowi pracownicy) za malo zarabiają i trzeba im równiez podnieść płace do w/w poziomu a będzie dobrze?
Według mnie nie ma takiej możliwośći.
Po prostu o poziomie życia decyduje ogolna wydajność i jakość pracy
a nie ilość banknotów wydrukowanych w mennicy państwowej.
A ta wydajność generalnie rzecz biorąc różni się po obu stronach Nysy Łużyckiej.
Nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem, a poszukać przyczyn jak te sytuację zmienić.
Jak to zmienić?
To temat morze.

2007-07-03, 09:55
ninka


2007-07-03, 10:06
anonim

Jak chcesz to kontynuuj wyliczankę porównującą - są jeszcze drogi , urzędy ....i w ogóle co chcesz. Skop porządnie tyłek III i IV RP
I oczekiwałbym po tej wyliczance Twoją diagnozę tego stanu rzeczy... a następnie "lekarstwo"
czyli srodki zaradcze...

2007-07-03, 15:47
ninka

Chyba za duzo ode mnie wymagasz.
Nie jestem ministrem zdrowia w Kraju nad Wisla.
Ale skoncentrujmy sie na motywacji do pracy i na wyjatkowosci takich zawodow jak : pielegniarka, polozna, fizjoterapeuta, technik rentgenologii, laborant- czyli sredniego personelu medycznego.
Czy jakikolwiek szpital jest w stanie funkcjonowac bez nich ? Nie. Na oddziale polozniczym moze byc tylko jeden ginekolog-operator, w koncu do normalnego, zdrowego porodu ginekolog potrzebny nie jest , ale bez poloznej sie nie obejdzie. Badz - kto bedzie pielegnowal chorych w procesie rekonwalescencji? Lekarze ?
To sa zawody bez ktorych nie bedzie funkcjonowac sluzba zdrowia . Niewazne , prywatna czy panstwowa.
Denerwuje mnie!
Pogardliwy, lekcewazacy stosunek do fachowcow.
A sredni personel medyczny stanowi o jakosci uslug medycznych.

2007-07-03, 16:45
anonim

Ale skoncentrujmy sie na motywacji do pracy i na wyjatkowosci takich zawodow jak



2007-07-03, 21:14
ninka

Oni nie potrzebuje nianczenia tylko porzadna pensje !
a co to hobby ,czy jak ?

Ciekawe jakie sa dla Ciebie zawody szczegolne ? Manualne rozszczepianie atomu ?

dla Ciebie sredni personel medyczny to sprzataczki ??
Chlopie, widac cieszysz sie zelaznym zdrowiem. I dobrze, i zebys nigdy nie musial weryfikowac swoich pogladow o fachowosci pielegniarek.

2007-07-03, 21:55
Rozum

Niestety weryfikowałem fachowość pielęgniarek w polskich szpitalach i za takie partaczenie, jakiego się tam dopuszczają ich pensje są moim skromnym zdaniem zawyżone. A pielęgniarki sumienne - wiem, że są - niech podziękują swoim skorupmowanym i nierzetelnym koleżankom a od rządu i reszty społeczeństwa się od...lą.

2007-07-03, 23:24
anonim


1 Ciekawe jakie sa dla Ciebie zawody szczegolne ? Manualne rozszczepianie atomu ?

2 dla Ciebie sredni personel medyczny to sprzataczki ??
3 Chlopie, widac cieszysz sie zelaznym zdrowiem



1 Dla mnie mój zawód
2 Nie. I Nie mam nic do sprzątaczek. Nie strajkują i lokują sie w mechanizmach rynkowych w kwestii wysokości wynagrodzenia. Rzetelna uczciwa sprzątaczka - pomoc domowa jest w cenie...
Życze podobnej zasady personelowi medycznemu.
I jeszcze zawodom prawniczym, gdzie rządzą korporacje.

3 Bynajmniej...Nigdy nie wiesz kiedy pęknie ci sprężyna...

2007-07-04, 20:52
victoria

Jak to się moze skonczyć? http://wiadomosci.onet.pl/1566207,11,item.html Że podwyzkami to już wiadomo, ze mniejszymi niz oczekiwały pielegniarki też, co wywalczą lekarze i co zostanie dla nas pacjentów z naszych własnych pieniędzy? Bo jak napisał Berger, te pieniądze powinny, a nie są odzwierciedleniem jakości usług.



I juz jest odpowiedż sytuacja patowa

...Religa po środowym spotkaniu ze związkowcami powiedział, że "z czterech postulatów strony związkowej trzy zostały spełnione, a czwarty pół na pół".
Pierwszym postulatem było utrzymanie 30 proc. podwyżki z roku ubiegłego; drugim - by pieniądze te pochodziły z tzw. drugiego strumienia, czyli nie z ogólnej puli środków przekazywanej szpitalom na świadczenia medyczne; trzecim, aby wydatkowanie przez dyrektorów szpitali pieniędzy na podwyżki było kontrolowane przez NFZ i Państwową Inspekcję Pracy; czwartym - by była możliwość wykorzystania 40 proc. z dodatkowych środków, która NFZ przekaże szpitalom, na wynagrodzenia...



...Pielęgniarki mówią, że nie zamierzają opuszczać miasteczka namiotowego przed kancelarią premiera. Jak podkreślają, propozycje, które do tej pory przedstawił minister zdrowia, nie satysfakcjonują ich. - To mydlenia oczu - mówiły....


2007-07-04, 21:57
anonim

Tak się zastanawiam: na ile legalna ta pikieta polegająca na biwakowaniu w namiotach przed siedzibą ministra, jak ewentualnie zareagowano by w innych krajach na podobną sytuację?
Myśle że rzad ma podstawy prawne aby zlikwidować to "miasteczko"
Być może gdyby to był męski "biwak" już by go wywieźli w Kabaty, ale tam są baby...
Kaczor ma trudny dylemat - boksowanie się z babami. Widać że wymięka w tym temacie. Gdyby to zrobił zwaliłoby się pewnie na niego całe pełne oburzenia i krytyki lewackie odium "damskiego boksera"
Marzy mi się Margaret Tacher...prawdziwa baba... z jajami

2007-07-04, 22:53
ata

Powiadają, że RPO wystąpi tak: jak to tak można, to skandal! żeby jedne biwakowały, a drugie, znaczy się inne branżówki-tirówki nie mogły. Co to ma znaczyć? Gdzie jest prawo w ogóle? Kto to w ogóle widział? itd.
Jak wystąpi, bo aktywny od rana do wieczora jest, to na pewno wystąpi. Chyba że każą mu wstąpić do szeregu.

2007-07-05, 04:02
Rewera

Gdyby to zrobił zwaliłoby się pewnie na niego całe pełne oburzenia i krytyki lewackie odium i

Czyli pan premier kieruje się zdaniem lewaków? Za nic ma 'prawicowe ideały'? A co tam w 22' prawica wyczyniała i okolicach? Kiedy posły, senatory do parlamentu się dostać nie mogli?

Rozum - to w średniowieczu fachowość była przepustką do dobrych pieniędzy, teraz pieniądze są do fachowości. Każdy krytyk publicznej służby zdrowia powinien mieć to na uwadze.

2007-07-05, 08:56
anonim

... RPO ...


???

2007-07-05, 09:11
ninka

" Pieniadze sa przepustka do fachowosci "-podoba mi sie to stwierdzenie. To prawda np. w odniesieniu do ksztalcenia.
Nie wiem skad w was to oburzenie - swietoszkowate zreszta- na pielegniarki.
Panstwo jest coraz bogatsze, co stwierdza bodaj tylko Bruttosozialprodukt, dlaczego wiec nie maja zazadac wyzszych pensji ?
Pani / Pan posel ( niezaleznie od ugrupowania politycznego ) moze, a pielegniarki nie ? Jakimi kategoriami wy rozumujecie ?
Z mojego podworka.
Dane dotyczace wzrostu gospodarczego, badz oficjalne dane Urzedu Finansowego w BRD- wskazuja na to,ze Panstwo niemieckie w zadnym kryzysie sie nie znajduje, a wrecz przeciwnie.
Deutsche Bahn AG , ktorego pakiet wiekszosciowy ma Panstwo rozpoczelo strajki ostrzegawcze. Zadaja minimum 7 % podwyzek. Lockführer czyli prowadzacy lokomotywy zadaja 30 % podwyzki !
Podrozni klna na czym swiat stoi, ale ze sami sa pracobiorcami - w wiekszosci - wiec rozumieja. Chodzi o kase.
Panstwo stac na to , nie ma innego wyjscia, jak podjac rozmowy negocjacyjne. Nikt sie temu w BRD nie dziwi !
Kiedy Vodafone i Telekom oglosili swoje zyski netto - natychmiast rozpoczely sie strajk pracownikow. I co Was tak dziwi, ze ludzie chca wiecej zarabiac jesli firma robi miliardowe obroty a panowie krawaciarze z zarzadow nie wiedza co robic z apanazami ?

A wam zal po kilka stow dla pielegniarek ?
Syndrom psa ogrodnika.

2007-07-05, 09:51
anonim

A wam zal po kilka stow dla pielegniarek ?
Syndrom psa ogrodnika.



powiem szczerze że jestem zirytowany:

Mnie żal nawet stówy , skoro tak pytasz?
Syndrom ogrodnika? W kontekscie strajków i żadań budżetówki stwierdzenie jest bez sensu.
Zresztą drugie zdanie zaprzecza sensowi pierwszego.

2007-07-05, 11:01
victoria

Bruttosozialprodukt

a o to chodzi ninka, ale on jest na naszym poziomie, nie waszym , ten Bruttosozialprodukt musi wystarczyć na wszystko, nie tylko na pensje w służbie zdrowia, wyobrażasz sobie, że lek konieczny do leczenia szpitalnego rodzina zdobywa sama i przynosi do szpitala?(przypadek autentyczny z interny w Żeromskim), że chory z podejrzeniem poważnej choroby czeka 3 miesiące na USG a pół roku na tomografię(terminy w mojej przychodni osiedlowej)

2007-07-05, 11:25
ninka

Nie, ja sobie tego w BRD nie wyobrazam. Niemniej jednak po" chrzcie ogniowym " na lubelszczyznie, w Polsce, wyobrazam sobie wszystko.I wiem , ze sa rowni i rowniejsi. I zalezy to tylko od stanu posiadania. Jak masz kase, bedziesz mial konsultacje profesorskie, opieke pielegniarska calodobowa, kroplowki- pelen zakres uslug medycznych. A nie ?
To lez na korytarzu! ciesz sie ze masz lozko.

[ Dodano: 2007-07-05, 11:32 ]

2007-07-05, 16:31
Rozum

Uczepiła się Pani PKB - więc proszę bardzo. Wzrost wynagrodzeń taki jak wzrost PKB - i do pracy! Tylko że te wyłudzaczki chcą wzrostu najmniej 10 razy większego niż wzrost PKB...

2007-07-05, 17:03
ninka

Dobrze.
To inaczej.
Ile przecietnie zarabia pielgniarka ? Zalozmy ze ma 10 lat pracy i pracuje na internie. Okolo 1000 - 1500 zl. I to raczej w miescie, na prowincji zarabia sie mniej. Dobrze, koszty utrzymania na prowincji takze mniejsze.
Co Ona moze kupic za te pieniadze?Ile godzin w miesiacu pracuje ? Ile bierze dyzurow nocnych ?
Ile kosztuje: mieszkanie +oplaty dodatkowe ( swiatlo, gaz etc ) , ile wydaje na jedzenie, RTV...etc ?
Zalozmy ze ta pielegniarka jest matka samotnie wychowujaca jedno dziecko . Tatus pomaszerowal w " sina dal "...scignac Go z tytulu alimentow nie mozna, miejsce zamieszkania nieznane.
Jak Ona ma wyzyc ?
ta sama pielegniarka w BRD.
Zarobek: 1500 e,- netto, mieszkanie 3 pokojowe 380- 450 ( z balkonem , miejscem parkingowym , nowe budownictwo, dobra dzielnica ) dodatek na dziecko - 180 e,- Jak postawi wnisek do Jugendamt - to nalezy Jej sie pomoc ze strony Panstwa , aha ! Panstwowy Fundusz Alimentacyjny tez jeszcze pomoze...a poza tym skutecznie scignie tatusia nawet i za Oceanem.
Jesli pielegniarka jest pracowita podejmuje prace dodatkowa, a to w klinice prywatnej a to w prywatnej Praxis lekarskiej.
Pracujac 38 - 42 godzin w tygodniu ma dochody rzedu 2000 - do 2200 miesiecznie.

Ja nie pisze tego po to zeby Chlop zaraz mi zwrocil uwage, ze w ten sposob moge zaczac porownywac : urzedy, drogi, banki, przedszkola. NIe o to chodzi.
Pisze to dlatego, ze pielegniarek bedzie ubywac ! Kazdy liczyc potrafi. a ja nie znam lepszej motywacji do pracy - jak pieniadze.
Wiec jesli pielegniarka zarobi w BRD, Anglii, czy krajach skandynawskich od 1500 ale euro , to dlugo sie zastanawiac nie bedzie.

2007-07-05, 17:19
anonim

[ Dodano: 2007-07-05, 17:23 ]

2007-07-05, 19:19
Rozum

To samo może Pani napisać o wszystkich zawodach w Polsce i porównać z pensjami w innych krajach UE. Jak podwyższymy pensje wszystkim to będzie to po prostu oznaczać dodruk pieniądza (bo tej kasy nie ma - co roku jest załóżmy dla uproszczenia o tyle więcej, o ile jest wzrost PKB - czyli kilka procent) i inflację jak na początku lat 90. Stracą na tym wszyscy, a najwięcej ci, którzy zamiast do tej pory przepijać - oszczędzali.
Nie chcę być złośliwy, ale muszę przyznać, że Pani wypowiedzi o strachu przed maturą z matematyki były nad wyraz szczere.

2007-07-05, 20:32
ata

A to ci dopiero! Kwiat objętych pomostowo lewaczek rzucił się do szturmu.
Rozumiem zazdrość branżówek. Stały wówczas po innej stronie kiedy śpiewał świat.

[ Dodano: 2007-07-05, 21:39 ]

2007-07-06, 06:38
anonim

Pomyliłem Kochanowskich? Jednego protestanta z drugim


Nie, to ja pomyliłem RPO z RPO a może RPO z UFO? Nieważne...

[ Dodano: 2007-07-06, 07:10 ]

2007-07-06, 10:13
victoria

Z Dziennika Polskiego
Dziesięć zmarnowanych lat

Powiedzmy to otwarcie: zakończenie "białego strajku" oznaczać może jedynie zaspokojenie płacowych oczekiwań pracowników służby zdrowia i nie będzie mieć nic wspólnego z naprawą systemu ochrony zdrowia. Mało tego. Jeśli uważne przyjrzymy się oczekiwaniom różnych stron, zobaczymy chaos.

Lekarze chcieli prywatyzacji służby zdrowia, ale są gotowi wymienić to prorynkowe żądanie na stricte socjalny ponadzakładowy układ zbiorowy z gwarancją płac minimalnych. Rząd mówi o dodatkowych ubezpieczeniach, ogłasza tzw. koszyk świadczeń z zapowiedzią, że za nieuwzględnione w nim procedury trzeba będzie dopłacić, ale jednocześnie jest wrogi idei drobnych opłat za wizyty czy podstawowe badania. Premier odrzuca też nawet częściową prywatyzację w ochronie zdrowia. Co ciekawe, pomysł układu zbiorowego dla premiera był od początku do przyjęcia, a dla ministra zdrowia już nie. Pielęgniarki, niewątpliwie najbardziej poszkodowana kategoria pracowników tego sektora, prezentują czysto socjalne myślenie z płacą minimalną, gwarancją ustawową dla kwotowych podwyżek i wrogością do prywatyzacji. Sposoby myślenia rządu i poszczególnych związków są więc rozbieżne, a co gorsze koncepcje i rządu, i lekarzy wewnętrznie sprzeczne.

Do równie smutnych wniosków dojdziemy, patrząc wstecz na losy reformy wprowadzonej w roku 1999. Miała być konkurencja na rynku ubezpieczycieli, a po kontrreformie min. Łapińskiego mamy scentralizowany NFZ. Pieniądze miały wędrować za pacjentem, a mamy szpitale upominające się o fundusze za tzw. nadwykonania. Z trudem i dopiero teraz doczekaliśmy się na wstępną propozycję koszyka świadczeń. Sieć szpitali ciągle pozostaje w zapowiedziach. Premier odrzuca częściową prywatyzację usług medycznych, a tymczasem "Gazeta Prawna" podaje najnowsze dane, jak wygląda prywatyzacja usług medycznych finansowanych z NFZ(!). Prywatne firmy wykonują już m.in.: 30 proc. zabiegów dializowania, 25 proc. wszystkich testów laboratoryjnych, 90 proc. zabiegów stomatologicznych. Prywatne podmioty udzielają 80 proc. wszystkich porad lekarzy specjalistów. Niepubliczne placówki obniżają koszty o ok. 20-30 proc. i lepiej płacą pracownikom.
De facto więc idee reformy z przed ośmiu lat zostały porzucone i otwarte pozostaje pytanie, czy strony obecnego konfliktu plus opozycja są zdolne do głębszej refleksji nad tym faktem. Szczególnie więc na tym tle jawi się ogłoszenie przez rzecznika praw obywatelskich założeń reformy systemu ochrony zdrowia. Szczególnie, bo niezupełnie po to utworzono jego urząd. Niemniej RPO proponuje m.in. trójfilarowy system ubezpieczeń zdrowotnych. Część naszej składki, 7,5 proc. które odpisujemy od podatku, otrzymywałby NFZ, a pozostałe 1,5 proc. prywatny ubezpieczyciel, z czego finansowalibyśmy usługi, które nie znalazłyby się w tzw. koszyku. Mielibyśmy też dopłacać do wyżywienia podczas pobytu w szpitalu i drobną sumę za każdą wizytę u lekarza, co powinno ograniczyć nadmierny niekiedy popyt.

Wzrosłaby też konkurencyjność między świadczeniodawcami, a to poprzez wyrównanie ich szans. Dziś np. publiczne szpitale mające kontrakt z NFZ nie mogą pobierać opłat za usługi świadczone poza kontraktem, a prywatne placówki mogą tak robić. Jednolity status prawny ZOZ-ów jako spółek prawa handlowego rozwiązywałby ten problem. Jak zauważa też szefowa zespołu ekspertów dr. Ewelina Nojszewska: "Nie da się zreformować służby zdrowia np. bez reformy KRUS".

Propozycja zespołu działającego przy RPO nie odkrywa nowych lądów. To raczej rozwinięcie idei reformy sprzed ośmiu lat. Zbiór propozycji lub ich mutacji, które były rozważane, a nawet planowane, lecz nigdy nie zostały wprowadzone w życie z przyczyn politycznych. Były niepopularne. Dotyczy to np. zasady współpłacenia czy też dodatkowych prywatnych ubezpieczeń, które zostały usunięte z ustawy reformującej ochronę zdrowia w drodze nowelizacji jeszcze przed wejściem samej reformy w życie. Na szczęście rzecznika nie wybieramy w powszechnych wyborach, więc w przeciwieństwie do polityków nie musi on umizgiwać się do potencjalnego elektoratu.

Niestety, założenia reformy przedstawione przez RPO mają też poważne wady. To tylko założenia. "Propozycje nie zawierają szczegółów, więc powinny być merytorycznie dyskutowane, aby znaleźć jak najlepsze rozwiązania". I tu właśnie zaczynają się schody. Nawet jeśli szczegóły ustaliliby eksperci, całość muszą zaakceptować politycy, a jak to znacząco ujął wiceminister zdrowia Bolesław Piecha, pytany o propozycję RPO: "wolałbym, aby reformą zajmowali się fachowcy, a nie rzecznik". To oznacza, że do dziesięciu zmarnowanych lat być może dopiszemy następne.



2007-07-06, 10:37
ninka

nie mam zadnej misji, kij mnie to obchodzi, leczcie sie sami !
Nauczcie sie zawczasu robic zastrzyki, zakladac kroplowki i przewijac siebie samych w pampersy.
A co do oszczedzania to mam zupelnie inna teorie.
Nie powinno sie mrowczanie oszczedzac tylko wiecej zarabiac . Amen.

2007-07-06, 11:02
anonim

Ludzie mają różne priorytety
Dzieci, kariera, władza, majątek... ...Wolność

Dla poczucia wolności, potrzebny jest element bezpieczeństwa materialnego, czyli oszczędności.
Dotyczy to osób wykonujących wolne zawody, działalność gospodarczą
Oszczedności ktore gromadzone w pomyśnym okresie mogą być użyte kiedy będzie taka potrzeba.
Amen

2007-07-06, 16:29
Rozum

Nie powinno sie mrowczanie oszczedzac tylko wiecej zarabiac . Amen.



Lepszej recepty na krach nigdzie nie widziałem.

2007-07-06, 20:04
victoria

Zapraszam do dzisiejszej Rzeczpospolitej http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=9579 bardzo ładnie wyłuszczony sens i myśle, ze ninka zrozumiesz w czym rzecz
...Nadwyżka ta, rzecz oczywista, powinna być przeznaczona na świadczenia zdrowotne, na poprawę ich jakości, na skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów, do szpitali, do lekarzy POZ czy też na leczenie uzdrowiskowe, a nie jako celowa dotacja na wynagrodzenia dla pracowników służby zdrowia. Nie ma minister zdrowia ani premier uprawnień do zmniejszania środków przeznaczonych ze składek ubezpieczonych na świadczenia zdrowotne z przeznaczeniem ich na inne cele, np. wynagrodzenia. Cele, nie przeczę, ważne są ze społecznego punktu widzenia, ale nie mogą być one zaspokojone ze środków pieniężnych obywateli, pochodzących ze składek wniesionych na ubezpieczenie zdrowotne do NFZ, z przeznaczeniem na zaspokojenie ich świadczeń zdrowotnych, a nie na bezpośrednie finansowanie wzrostu wynagrodzeń kogokolwiek poza pracownikami NFZ.

Rząd może, jeżeli uzna to za słuszne, ze środków budżetowych sfinansować określone cele, np. jedno-, dwu-, czy trzykrotne dofinansowanie wynagrodzenia dla lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia, podobnie jak zrobił to z emerytami i rencistami w bieżącym roku, unikając wcześniej zapowiadanej waloryzacji świadczeń dla tej grupy obywateli. Pan minister zdrowia chce być „dobrym wujkiem” dla strajkujących pielęgniarek oraz lekarzy i chce „nie ze swoich”, czytaj budżetowych, ale obywateli ubezpieczonych w NFZ środków pieniężnych zaspokoić ich słuszne żądania....


2007-07-07, 00:30
ata

Kochanie, w zawiłości nie wchodź.
Jak na tacy masz kilka czerwonych aktywistek z bukietem, a Ty bierzesz się z nimi za pan brat.
Wyobraź sobie, że ich prywatyzacja nie obchodzi. One chcą kasy bo widzą, że utło się.
Co, nie? kochanie?

2007-07-07, 12:25
victoria

nie mam zadnej misji, kij mnie to obchodzi, leczcie sie sami !
Nauczcie sie zawczasu robic zastrzyki, zakladac kroplowki i przewijac siebie samych w pampersy.
A co do oszczedzania to mam zupelnie inna teorie.
Nie powinno sie mrowczanie oszczedzac tylko wiecej zarabiac . Amen.

ninka przesadzasz, Polska nie składa się z samych pielęgniarek i lekarzy, a ich praca to naczynia połączone, pacjent płaci i niewiele za to dostaje, więc dlaczego lekarz i pielęgniarka musi dostać więcej? Może najpierw powinien dostać ten co płaci, a nie odwrotnie?

Kiedyś na plantach wysłuchałam monologu menela bezdomnego, takim językiem i tak interesująco, że wysłuchałam niemal z "otwartą gębą", wykształcony, wysokie zarobki, szastanie na prawo i lewo, życie wieczna zabawa, alkohol leje się strumieniami i nagle choroba, wszystko się skończyło, pieniądze, przyjaciele, zaczęły się długi... I zakończył, ale żyję, teraz wiem, że żyję. Wtedy dało mi to do myślenia Skąd u niego ten optymizm?

A wracając do lekarzy i pielęgniarek, cytat z Gazety Wyborczej, jedynej słusznej gazety w Polsce
Specjalista: od 3 do 9 tys. zł brutto (bez dyżurów). Bez specjalizacji - ok. 1,8 tys. zł

Na zlecenie Ministerstwa Zdrowia Urząd Wojewódzki sprawdził płace lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Dyrektorzy ZOZ-ów zostali poproszeni o podanie zarobków tylko etatowych pracowników. Badaniem nie objęto umów kontraktowych, choć w województwie zachodniopomorskim większość lekarzy pracuje właśnie na kontraktach (Związek Zawodowy Lekarzy szacuje, że ok. 90 proc.).

Co wyszło z ankiet?

- Zróżnicowanie płac między ZOZ-ami jest duże - ocenia Mariola Cieśla, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego. - Ale nie ma na to wpływu wielkość miasta czy ranga szpitala. Decyduje polityka płacowa i kondycja ZOZ-u. Pensje specjalistów z dodatkami wahają się od 3 do 9 tys. zł brutto.

Najwięcej na etacie zarabia lekarz specjalista w szpitalu w Choszcznie. Do pensji zasadniczej 3 tys. zł ma 6 tys. dodatków (za funkcję, staż). Dorabia 3 tys. zł na dyżurach i tak ma w sumie 12 tys. zł brutto. Dyrektor szpitala Janina Kmetyk tłumaczy, że ma tylko dwóch etatowców i to ordynatorów (reszta lekarzy jest na kontraktach).

- Mamy rzeczywiście dobre płace, bo dawno się zrestrukturyzowaliśmy i mamy pewnie mniejszą liczbę pracowników niż inni - wyjaśnia Kmetyk. Podkreśla, że od 1996 r. szpital nie ma długów.

Jak wyglądają płace (brutto, bez dyżurów) w innych miejscowościach?

W Zachodniopomorskim Centrum Onkologii przy ul. Strzałowskiej specjalista ma ok. 6 tys. zł. Lekarz bez specjalizacji - 3,7 tys. zł. To mniej niż tamtejsza pielęgniarka specjalistyczna (4,4 tys. zł). Nie tylko tam lepiej być doświadczoną, wyspecjalizowaną pielęgniarką niż młodym lekarzem. Np. w Szpitalu Miejskim w Szczecinie młody lekarz ma ok. 1,9 tys. zł, a pielęgniarka specjalistka 3,3 tys. zł.

Specjaliści ze szpitali: psychiatrycznego przy ul. Mącznej, w Zdunowie, Stargardzie Szczecińskim czy Sławnie mają ok. 4 tys. zł, w Kołobrzegu - ok. 3 tys. zł, w Pyrzycach 2,5 tys. zł. Trochę lepsze są płace specjalistów w Gryfinie (6,2 tys. zł), na Arkońskiej, Gryficach i Barlinku (ok. 5 tys. zł), Tucznie (5,4 tys. zł), na Pomorzanach (5,5 tys. zł). Rekordziści na dodatkowych dyżurach potrafią dorobić 3 tys. zł.

Lekarze bez specjalizacji to głównie rezydenci opłacani przez ministerstwo (ok. 1,8 tys. zł). Tylko w niektórych miejscach mają wyższe pensje. Np. w Zdunowie (2,1 tys. zł) Sławnie (2,7 tys. zł), Ośrodku Terapii Uzależnień w Stanominie (ok. 3,3 tys. zł). Na dyżurach dorabiają maksymalnie do 1 tys. zł.

Średni personel medyczny, czyli np. analitycy, technicy rtg zarabiają ok. 2 tys. Najmniej - ok. 1,5 tys. zł - pracownicy obsługi ZOZ-ów.

Paweł Trzciński, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, wyjaśnia, że ankieta jest potrzebna do ustalenia rzeczywistych płac i realnych kosztów podwyżek. - W kraju średnio specjalista zarabia około 3,3 tys. zł, a lekarz bez specjalizacji 1,8 tys. zł. - mówi.

Ale lekarze obawiają się, że ministerstwo nie ma czystych intencji.

- Raczej chodzi o chwyt propagandowy. Bo gdyby chcieć rzetelnie pokazać zarobki lekarzy, trzeba by zbadać etaty i kontrakty. Ile godzin lekarze pracują i ile muszą się tułać między różnymi miejscami pracy, by zarobić na życie - mówi dr Mariusz Pietrzak, szef Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie.

Podobne obawy ma dr Ewa Szpindor z OZZL: - Ministerstwo chciało, by podać pensje z dodatkami oraz dyżurami. Później pewnie zapomni powiedzieć, że te dyżury to drugi etat i w sumie po 300 godz. pracy w miesiącu, a ogłosi tylko, ile w sumie zarabia lekarz. A nam chodzi o godziwą pensję na jednym etacie.

ale mnie interesuje to ostatnie zdanie, czy po podwyżkach nie będą brać dyżurów?Czy zwiększy się zatrudnienie lekarzy, a co za tym idzie znikną kolejki do specjalistów?Bo widzisz ninka, człowiek choruje, do 6 miesięcy trwają badania i stawianie diagnozy, a potem jest za póżno na leczenie. Czy Twoim zdanien, płacimy składki zdrowotne na nasze leczenie czy na pensje lekarzy i pielęgniarek?

2007-07-07, 15:36
anonim

zaczęły się długi... I zakończył, ale żyję, teraz wiem, że żyję. Wtedy dało mi to do myślenia Skąd u niego ten optymizm?


Nie rozumiem , zycie menela to jest dopiero życie?

2007-07-07, 16:38
victoria

Menel w szerszym sensie niz tylko leżący pod sklepem pijaczek. Ja doszłam do wniosku, ze docenił zycie, udało mu się pokonać chorobę i chociaż wszystko stracił, zaczął inaczej na nie patrzeć, przewartościował. Tylko w ten sposób umiem to wytłumaczyć. Ale zeby zrozumiec, chyba trzebaby osiągnąć to dno. Ten epizod, to tak w kwestii posiadania i oszczędzania

2007-07-07, 17:12
ciekawe25

Jeśli byt kształtuje świadomość to co kształtuje byt? Jeśli. Udowodniono że byt nie kształtuje świadomości - udowodniło się samo przez krach komunizmu.
Protesty.
Zadania Państwa na polu ochrony zdrowia? Podobnie jak zadania Państwa na polu edukacji mogą by jedynie ramowe - regulatora, kontrolera, interweniującego w stanie wyższej konieczności.
Miarą zarobków jest ich odniesienie. Czy odniesieniem dla zarobków w służbie zdrowia mają być zarobki w USA i UK? A może miarą zarobków w Polsce powinny być zarobki w Polsce?
Każdy ma prawo do protestów - ponieważ znam niezmierzoną ilość młodych lekarzy, i towarzyszyłem ich wyborom edukacyjnym gdy nimi jeszcze nie byli mogę powiedzieć jasno:
- nikt nikogo z łapanki, pod lufą pistoletu na akademię medyczną nie prowadził, nikt nikogo torturami do zdawania egzaminu wstępnego nie zmuszał, nikt nikogo nie dezinformował w 1995 roku przy użyciu technik manipulacji i propagandy iż los lekarza w Polsce jest słodki, jego portfel z faktu wykonywania tego zawodu na każdym szczeblu zasobny. Wszyscy wszystko dokładnie wiedzieli i robili to z determinacją na własną odpowiedzialność. To Państwo w imię niezliczonych absurdów swego działania zapewniło im bez dodatkowych opłat najdroższe możliwe studia na niezłym światowym poziomie, za które w USA czy UK przez długie lata oddawaliby w ratach zaciągnięty na ten cel kredyt.
Ponieważ ludzie ci wykształcili się relatywnie tanio na lekarzy, wedle absurdalnych reguł polskiej edukacji, powinni traktować zawód jak transakcję wiązaną - tanio studia i unikalny ze względu na kompetencje i umiejętności zawód, wedle tych samych reguł praca i system który zapewnia im wynagrodzenie.
Każdy może protestować - niech się zwolnią z pracy, przejdą okres wypowiedzenia, odbiorą ewentualne odprawy i fizycznie opuszczą szpitale. Jedyną dopuszczalną formą protestu w służbie zdrowia mogłoby być praktykowanie strajku włoskiego - lekarze pokazaliby nfz jak wygląda staranne leczenie i poświęcanie pacjentom pełnej uwagi w zakontraktowanym i opłaconym czasie. Protest osiągnąłby niewyobrażalny efekt gdyby lekarz przyjął dziennie 8 pacjentów a nie 40. Byłoby to zgodne z etyką. Albo etyczny protest albo zgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę. Nie można się godzić na niektóre korzystne dla nas absurdy w imię zwalczania adekwatnych absurdów na innym polu, wedle reguły gdy kali kradnie krowy to jest sprytny, gdy kalemu kradną krowy to jest draństwo. Celem istotą Państwa nie jest zapewnianie obywatelom opieki socjalnej, opieki medycznej i edukacji (choćby i także seksualnej) choćby nie wiadomo co stanowiły prawa człowieka kolejnych (4 ? 5 ?) generacji. Państwo winno zapewnić obywatelom prawo wyboru, ułatwienia dostępu poprzez uwolnienie informacji. Nadzór, kontrolę, regulowanie i zapewnianie przetrwania w sytuacjach nadzwyczajnych - Państwo powinno być mecenasem wspierającym i sensownie dotującym badania, wybrane najlepsze placówki i realizującym zadania istotne dla swego przetrwania - przymusowe szczepienia, system ubezpieczeń wypadkowych jak i gwarantujących ratowanie życia ubezpieczeń "społecznych". Jak w tym mieści się protest lekarzy i stan służby zdrowia? Nijak bowiem nic nie mieści się w absurdach codziennych fasadowego Państwa...

2007-07-07, 19:09
ninka

Viki, dziekuje za wnikliwosc w potraktowaniu tematu
Opieram sie tylko na tym co sama widzialam, przezylam w Polsce. Mozna podejsc do problemu w sposob makro - badz mikro.
Mnie tez specjalnie nie interesuje JAK moj lekarz domowy rozlicza sie z moja kasa chorych- mnie jako pacjentke interesuje TYLKO fakt, ze ja chcac zrobic: EKG, zdjecie Roentgena, USG czy inne podstawowe badania robie to w Jego praktyce lekarskiej wlasciwie natychmiast.
Nie wiem JAK funcjonuje kasa chorych w POlsce, ale moim zdaniem tragicznie !
Zdaje sie , ze pracobiorca placi skladke ubezpieczeniowa, wiec ma prawo wymagac , takze od panstwowej sluzby zdrowia .
Dla porownania.
Moj Tata mial przeprowadzony zabieg usuniecia zacmy z jednego oka. Zabieg + badania przed+ badania po+ krople + opatrunki+ wizyty kontrolne - wykonal " nasz " okulista.
Zrobil to prywatnie za 700,-e
Dla porownania, ten sam zabieg wykonano u mojej Mamy w Polsce , w gdanskiej prywatnej klinice okulistycznej, ktory to zabieg , ale sam zabieg ! Kosztowal 4.200,zl - dodatkowo koszty kropli i raptem dwoch kontroli po- operacyjnych, placonych extra.
Na ten sam zabieg w szpitalu panstwowym Mama musialaby czekac rok.
To jest chore .
Ten system jest chory.

Pisalas o tym meneliku.
Przed dwoma miesiacami moim znajomym umarla corka. 18 letnia, jedynaczka. Umarla nagle ,w trakcie rozmowy z Ala ( moja kolezanka ) Po sekcji zwlok stwierdzono, zapalenie miesnia sercowego. Rzadkosc u tak mlodych ludzi. To jest smierc , ktora maratonczykow dopada. Nagly bol, bezdech i koniec. I wlasnie Ona tak umarla. Nie pomogla 3 godzinna reanimacja, nie pomogl masaz na otwartym sercu...nie pomogla najlepsza technika, lekarze. Ich jedyne dziecko....Ala powiedziala do mnie- Vera, kiedy moja Mam miala 48 lat, wydawala mnie za maz, a ja w Jej wieku zanioslam swoja corke do grobu . Jak ja mam zyc ?

Sa chwile gorsze od piekla.

2007-07-08, 09:28
anonim

lekarze pokazaliby nfz jak wygląda staranne leczenie i poświęcanie pacjentom pełnej uwagi w zakontraktowanym i opłaconym czasie. Protest osiągnąłby niewyobrażalny efekt gdyby lekarz przyjął dziennie 8 pacjentów a nie 40


Taka moje spostrzeżenie:
Gabinet lekarza w przychodni , na drzwiach godziny przyjęć 8 00 - 14 00
przychodzisz rano przed ósmą rejestrujesz sie, przed gabinetem tłum pacjentow, pani doktor nie ma . Godzina 8 40 zjawia sie wreszcie , pacjenci jak trusie , nikt nie śmie zaprotestować, nie będzie się narażał - przecież za godzine albo dwie wejdzie do gabinetu.
Dobra. Następnym razem przychodzisz na wizytę o godz 12 w nadziei że uda ci się uniknąć czekania.
Niestety odchodzisz z kwitkiem - pani doktor już nie ma.

Wniosek - oni stale strajkują od wielu lat.

Wdług mnie jest bzdurą że w Polsce jest za malo lekarzy wręcz odwrotnie jest ich za dużo. I to jest raczej dla nich problem. To jest takim podskórnym źródłem protestów. Mając wysokie aspiracje nie mogą ich zaspokoić gdy w warunkach za wysokiej podaży spada cena.

2007-07-11, 00:49
victoria

No i tak nici z rozmów, najpierw lekarze, potem pielegniarki zrywają rozmowy, a w tym czasie.................................................... http://www.rzeczpospolita...rszawa_a_1.html

2007-07-13, 16:32
anonim

Biały biwak przed kancelaria premiera zwija się w niedzielę.
Jak dla mnie to jest ulga, jakby pękniecie wrzodu, plus dla Kaczora za twardą postawę.

2007-07-16, 19:48
ninka

jaki wrzod ? nic nie peklo, nie bedzie podwyzek, beda strajki.
swoja droga ciekawe!
na Euro 2012 jest okolo mrd.euro a dla pielegniarek polajanki ? kabotynstwo czyste.

2007-07-16, 19:52
victoria

na Euro 2012 jest okolo mrd.euro a dla pielegniarek polajanki ? kabotynstwo czyste.

powiedz swoim, zeby część kasy na Euro pozwolili rozdać to jest dopiero kabotyństwo z Twojej strony, udawać, ze o tym nie wiesz

2007-07-16, 19:59
ninka

niech wybuduja szpitale - extra lux torpedo- obok stadionu+ autostrade +wellnes+wyszkolony personel ,swietnie oplacany...prosze bardzo ! za unijna kaske. Ma byc standard free jurop ? bedzie. Jakosc kosztuje, ale im sie nie chce .
Im sie nie chce takimi kategoriami nawet pomyslec a co dopiero zadzialac.

2007-07-16, 20:06
anonim

Właśnie Wy Nemcy wydajęcie dwa razy więcej (albo nawet cztery razy)kasy na doktory...możecie sobie szastać
ale nie koniecznie Polska musi się wzorować myślę że należałoby teraz przeprowadzić debatę jakiej opieki zdrowotnej chcemy. Nawet przeprowadzić referendum w tym temacie.

[ Dodano: 2007-07-16, 20:10 ]

2007-07-16, 20:56
ninka

tak jest...my Niemcy
wiec, " My Niemcy " znaczy niemieckie kasy chorych pisza od 2006 roku tzw. schwarze Zahlen " , co w uszach ministra finansow brzmi jak slodka serenada
.Kasy chorych zarabiaja.
Ciekawe co stoi na przeszkodzie zeby w POlsce tez zaczac zarabiac ?

2007-07-16, 20:58
victoria

Ciekawe co stoi na przeszkodzie zeby w POlsce tez zaczac zarabiac ?

interesujące pytanie

2007-07-16, 21:14
anonim

Nic, nie przeszkadza trzeba tylko zaczać ogólnie bardziej wydajnie pracować.

[ Dodano: 2007-07-16, 21:16 ]

2007-07-16, 21:30
victoria

Chlopie to pytanie dotyczy Kas Chorych

2007-07-16, 22:01
anonim

Dlatego zapytałem
Kasy chorych miałyby zarabiać pieniądze? Przecież to absurd, one mają racjonalnie gospodarować środkami uzyskanymi ze składek.To nie przedsiębiorstwo Bilans powinny mieć zerowy.

2007-07-16, 22:08
ninka

dlaczego absurd ?dlaczego zerowy bilans ? nie rozumiem.
Kasy chorych to nie Caritas. Kasy inwestuja w szpitale, w farmakologie, w badania nad rozwojem lekow, w studia - i dlaczego nie maja zarabiac?
Zreszta Caritas tez zarabia- i to ciezki pieniadz , np. domach starcow. Lekko 3 tys. kosztuje osoba / miesiac.
A prywatne kasy chorych- to dopiero jest biznes.

2007-07-16, 22:20
anonim

Kasy inwestuja w szpitale, w farmakologie, w badania nad rozwojem lekow, w studia - i dlaczego nie maja zarabiac


1 Z tego co mi wiadomo to kas chorych w polsce już nie ma - jest nfz.
2 leki - inwestują przedsiębiorstwa farmaceutyczne
3 studia opłaca państwo
4 szpitale - sprawa otwarta jeśli prywatne to same finansują inwestycje, wyposazenie -
zresztą państwowe tak samo.
Kasa czy nfz płaci szpitalom i przychodniom za usługi przez nie wykonane na rzecz ubezpieczonych pacjentów.
W czym problem?

[ Dodano: 2007-07-16, 22:27 ]

2007-07-17, 09:37
ninka

no, czysty socjalizm.
Za wszystko placi Panstwo, a jak Panstwo placi to jest nedza.
Nie rozumiem dlaczego nie ma w Polsce branzowych kas chorych.Dlaczego nie ma takiej potrzeby obrony swoich interesow przez gornikow, inzynierow, technikow.
Niemieckie Knappschafty- to znaczy gorniczne kasy chorych to jest male panstwo w panstwie.

Chlopie, ta dyskusja jest bezprzedmiotowa. W Polsce brakuje sredniego personelu medycznego . Jest ich za malo ! Sprobuj znalezc na prowincji fizjoterapeute, albo pielegniarki operacyjne, czyli te ze specjalnym przeszkoleniem asystujace tylko przy operacjach. Za malo jest poloznych,inna sprawa ze i frekwencja na porodowkach jest tragiczna.
a dla Ciebie cala Polska to Warszawa.

2007-07-17, 09:59
anonim

Za wszystko placi Panstwo, a jak Panstwo placi to jest nedza.
Nie rozumiem dlaczego nie ma w Polsce branzowych kas chorych


Gdzie napisałem że nie mogą być róznorodne formy ubezpieczeń zdrowotnych. Wrecz odwrotnie.

Ninka żebyśmy się nie wiem jak napinali jakiekolwiek formy opieki zdrowotnej nie nawymyślali - to i tak za wszystko zapłaci pacjent, pacjent-podatnik, podatnik.
Trzeba tak ustawić organizację opieki żeby ów potencjalny pacjent miał jakiś wybór.
Ten rząd zdaje sie nie widzieć potrzeby zmian w systemie. Można i tak.

2007-07-17, 10:02
victoria

I tu się mylisz, w Warszawie było najlepiej, a najwięcej szpitali strajk rozłożył, najwięcej lekarzy podpisało wypowiedzenia, wiesz dlaczego, bo jest najwięcej prywatnych przychodni i szpitali, najłatwiej otworzyć własny gabinet, na lodzie się nie zostanie, pacjentów wbrud i większość niebiedna.

Przeczytaj sobie to http://www.rydygier.tpnet.pl/o_nas2.html w ten szpital w ubiegłym roku wpompowano masę pieniędzy, naszych pieniędzy, dzisiaj rozłożyli go sami strajkujący, w żadnym krakowskim szpitalu nie przystąpiono do strajku tak kompleksowo jak tutaj.
Wczoraj rozmawiałam z koleżanką, pielęgniarką na internie z ponad trzydziestoletnim stażem. Pracuje w innym krakowskim szpitalu "Żeromskim" i .... strajk, pewnie że strajkujemy, biernie, przecież mamy pacjentów, ludzie chorują, a poza tym nie będziemy własnego miejsca pracy rozwalać...

2007-07-17, 10:17
ninka

oczywiscie ze za wszystko placi podatnik .
A co w tym takiego dziwnego ?
I zaplaci chetnie za dobrze wykonana usluge.
Prosze sie przyjrzec jaki biznes robia wszelkie wellnes - center. To sa pieniadze rzedu kilka tysiecy za 10- do 14 dni . Na brak chetnych nie narzekaja.

To jest stara koncepcja leczenia, rehabilitacji- Niemcy nazywaja ja - Ganzheitliche - calosciowa metoda leczenia pacjenta.
Przeciez w leczeniu pooperacyjnym najwaznijesza jest pielegnacja, rehabilitacja- czyli nie jest potrzebny chirurg tylko : pielegniarki, masazystki, specjalisci od aqua gimnastik, od reikii, od mentales training, od fizjoterapii, nawet od psychoterapii.

a jak to wyglada made in Polen ?
Pacjent pokrojony, zlozony, po - maximum- 10 dniach wyrzucony do domu. z zaleceniem- prosze sie skonsultowac z lekarzem domowym !
Pacjent sam , o wlasnych silach nie jest w stanie wyjsc za potrzeba do wucetki a w szpitalnym wypisie -zalecenie : konsultacja z lekarzem domowym.
Paranoja.

2007-07-17, 11:29
anonim

I zaplaci chetnie za dobrze wykonana usluge.
Prosze sie przyjrzec jaki biznes robia wszelkie wellnes - center. To sa pieniadze rzedu kilka tysiecy za 10- do 14 dni . Na brak chetnych nie narzekaja.


Nie każdy może i nie każdy chce płacić takie pieniądze zwłaszcza za te dodatki jak akwa, psycho, masa i inne dyrdymały.
Umówmy się nie każdy chce - zostawmy ludziom wybór.

2007-07-17, 11:50
ninka

Ty to jednak Chlopie jestes Polak, niewyjety!

dyrdymaly ?
Wiec tak. Aqua - massage, aqua - gimnastik, Baby - aqua - gimnastik : naleza np. do standardowych uslug kazdej niemieckiej kasy chorych. To nie sa zadne " dyrdymaly " , oraz widzimisie- to sa metody i srodki terapeutyczne.
Wezmy np. ginekologie, kobieta ciezarna. One moga chyba wszystko. Chyba nawet krasc w bialy dzien- najwyzej psycholog podciagnie to pod stress i traume. A wlasnie, trauma poporodowa- jest standardem opieka psychoterapeutyczna po porodzie. To nie jest zadna fanaberia. Po porodzie , a zwlaszcza pierwszym, dochodzi do takich zmian hormonalnych w organizmie kobiety, ze mozna sie spodziewac kazdej reakcji.
Zawsze mnie wkurzalo to przedstawianie rodzacego sie macierzynstwa jako czegos wznioslego, no mistycznego wrecz. Moze i jakis ulamek tej mistyki jest. Rzeczywiscie wiez matka- dziecko, jest ponad wszelkie inne zwiazki.
Ale wszystko jedno- macierzynstwo rodzi sie w bolu, w strachu, w niepewnosci. Pierwsze dni zycia na tej ziemi, tez do przyjemnych nie naleza. Wyrwany spod serca, z ciepla i mroku- wszystko takie bezpieczne.Taki malentas zyje w nieustannym szoku. I kazde ulzenie temu przerazeniu, temu cierpieniu- jest warte wszystkich pieniedzy.

2007-07-17, 11:50
anonim

Trochę przesadziłemz tymi dyrdymałami, widzałbym tego rodzaju zabiegi obejmowane ubezpieczeniem dodatkowym nie obowiązkowym.

[ Dodano: 2007-07-17, 11:51 ]

2007-07-17, 11:57
ninka

Chlopie, w kwestii porodow to Ty mnie jednak moze nie pouczaj
Gwarantuje Ci, ze rodzenie w polskim , przecietnym szpitalu, a przecietnym niemieckim- to sa dwa swiaty.
I tylko mi nie mow, ze zas popadam w afektacje.

2007-07-17, 12:08
anonim

Płacicie cztery razy tyle co w polsce ...więc macie...

Co do mnie to w kwestii zabiegów pooperacyjnych kiedyś to przechodziłem po operacji łączenia przeciętego ścięgna, skierowali mnie na te zabiegi, to były hydromasaże, masaże, jeszcze jakaś fizykoterapia przy użyciu pewnego aparatu nie pamiętam nazwy.
Efekt tych zabiegów? Zero efektów - szkoda było czasu mojego i pieniędzy podatników.
Nawiasem mówiąc to spieprzyli trochę zabieg operacyjny. Ale to już moja prywatna opinia.
No szkoda że mnie nie wysłali jeszcze do psychologa...już siebie tam widzę.
Oczywiście ja się mogę mylić w końcu sie nie znam na medycynie, może to tylko taki mój pech

2007-07-17, 12:50
ninka

Moze i pech, moze i cos nie tak zostalo zrobione.
W Niemczech juz nikt nie kwestionuje metod medycyny alternatywnej. Oczywiscie po uzyskaniu odpowiednich certyfikatow, liczacych sie instytutow tejze medycyny. Najlepiej zostac wyszkolonym w Chinach, znaczy bezposrednio u zrodel. Takie zabiegi jak akupunktura czy akupresura sa na porzadku dziennym. Nie zadne widzimisie tylko powrot do zdrowia. Podobnie masaze ayurwedy.
Oczywiscie nie mowie tutaj o szarlatanerii, ale dzieki chinskiej metodzie kregarskiej moj wuj nie mial operowanego kregoslupa. A medycyna konwencjonalna wyslala wuja pod noz. Wuj sie zawzial, znalazl sobie pania- Heilpraktikerin, ktora oprocz studiow medycznych, ukonczyla studia medyczne w Chinach - i jest zdrowy, bryka jak mlody koziolek.
Jeszcze o czyms nalezy wspomniec- o samoswiadomosci zdrowotnej.
O tym, ze sami we wlasnym zakresie mozemy dla siebie byc terapeuta. Jaka jest poweszechnie wiedza o wlasnym zdrowiu ?
Powszechnie sie wie ze palenie zabija, wodki pic za duzo nie nalezy i ze Viagra sprzedaje sie lepiej niz aspiryna!
No..a co wie przecietny Polak o : arteriosklerozie, o rzeszotowieniu kosci, o dzialaniu witamin, czy magnezu ..itd . Co powie Polak ? Ja nie jestem lekarzem. Nie trzeba byc lekarzem, zeby wiedziec jak sobie- bodaj w ograniczonym zakresie- pomoc.
Lubie plywac. Plywac raniutko. Na ogol o 6 rano jestem w wodzie. I jestem na tym basenie najmlodsza. Plywaja sami starsi panstwo. Jest dziadzius , ktory przychodzi z laseczka. Do basenu pomalutku dokustyka ale plywa swietnie.
Basen w Gdansku- Wrzeszczu, tez plywanie poranne. Przecietna wieku, 28 lat, w tym sami mlodzi mezczyzni- wiekszosc sportowe sylwetki, traktuja plywanie jako sport komplementarny w stosunku do dyscypliny uprawianej.
I wlasnie o ta swiadomosc chodzi. Ja sam / a jestem za swoj stan zdrowia odpowiedzialna i moge sobie doskonale pomoc.
Sport jako terapia, i nie dla mlodych, wysportowanych laleczek tylko dla wszystkich !
Wiecie w czym widac najbardziej bolesnie roznice miedzy Wschodem a Zachodem? Przygladajac sie starym ludziom. Bardzo bolesna roznica.

2007-07-17, 18:52
victoria

Jedyną różnicą jest kasa

2007-07-17, 19:44
anonim

Przygladajac sie starym ludziom. Bardzo bolesna roznica


No jaka jest ta różnica?

2007-07-17, 19:58
victoria

Oczywiscie, ze kasa. Technicznie, naukowo, kulturalnie, mamy ten sam poziom(niekiedy z naszą przewagą), tylko ze przecietnego Kowalskiego stac na 75% mniej niz jego kolege z zza Odry(zdaje się Müllera )

2007-07-17, 20:16
ninka

Viki, nie tylko kasa. Tez mentalnosc, tez zwyczaj, obyczaj- co wypada, co przystoi.
Mieszkalam kilka miesiecy w malym miasteczku na lubelszczyznie, blisko Naleczowa.
Jedyna atrakcja tego miasteczka byl basen. Wcale nie taka droga przyjemnosc.
Karnet na 20 wejsc kosztowal 25 zl.
Kto korzystal z basenu ? dzieci ze szkolki plywackiej i ja.
Wieczorami kiedy nie bylo dzieciarni, badz tez wczesnym rankiem- bylam tylko ja.
W glowie mi sie nie chcialo pomiescic zeby miec 20 m. basen do swojej dyspozycji, ale tak bylo.
Natomiast " strasznym sasiadom " w glowie sie nie chcialo pomiescic zeby przeszlo 40 letnia kobieta- matka dzieciom biegala w trampkach z rana na basen.
Powinnam z dostojenstwem znosic bol zycia, biadolic, okupywac najdalej 3 lawke w Kosciele .
Tak jeszcze moja droga Viki, wyglada prowincja.
Moj Gdansk tez nie lepszy.

2007-07-17, 20:42
anonim

Tez mentalnosc, tez zwyczaj, obyczaj- co wypada, co przystoi.



2007-07-17, 21:13
ninka

jedem das Seine
nie byl to wcale zaszczany basen. Wyjatkowo czysciutki, zadbany ...bo prawie wcale nie uzywany! Wybudowany ze srodkow unijnych, to tak a propos.

2007-07-28, 09:42
victoria

http://www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4344398.html

...Polskiej służby zdrowia nie da się naprawić, dając lekarzom podwyżki. Czytam o ich głodówkach, zamykanych oddziałach, i się martwię. Lekarze tracą resztki reputacji, a pieniędzy nie zyskają. To strasznie trudne powiedzieć ludziom, że ich drastyczne działania są bez sensu.

Gdybym jednak musiała, zaczęłabym od reformy ubezpieczeń społecznych, wprowadziła koszyki świadczeń, ogłosiła ludziom, co ile kosztuje.

Trzeba dać szansę na rozwój biednym, młodym lekarzom, którymi nikt się nie interesuje. Teraz jest tak, że młodzi uczą się złych wzorców od starych i później je powielają. Tu trzeba reformy moralnej...


...W Polsce lekarz jest bogiem. Tutaj pacjenci są bardziej świadomi, znają swoje prawa. Trzeba im okazywać szacunek, lekarze są bardziej uprzejmi.

To działa też w drugą stronę. Kiedy ludzie tu widzą moje nazwisko ze skrótem "dr", traktują mnie poważniej, np. kiedy kupuję dom, samochód...


...Tu rzadko podejmuję decyzję terapeutyczną sama. Jestem członkiem zespołu. Konsultuję się z koordynatorem, który bezpośrednio opiekuje się pacjentem.

I kiedy mówię pielęgniarce, żeby coś zrobiła, może mi odpowiedzieć "nie zgadzam się" i poradzić się innego lekarza. Tu ludzie mają odwagę dyskutować. W Polsce to nie do przyjęcia.
....


2007-07-30, 22:49
Rozum

Raz przyszedł do mnie młody mężczyzna. Prosty człowiek. Mówił z silnym lokalnym akcentem, bardzo potocznym językiem. I jeszcze był szczerbaty, więc seplenił. Na dodatek nie patrzył mi w oczy. Strasznie się męczyłam. Siedziałam naprzeciw niego i myślałam: "Czy ja go nie rozumiem, bo nie znam języka, czy on jest tak chory?".

No i co pani zrobiła?

- Dałam mu tabletki. Wrócił po dwóch miesiącach i już go rozumiałam. Nie wiem, czy pomógł lek, czy już lepiej znałam język.



W tym momencie przestałem czytać, bo też chyba słuchanie rad kogoś z takim podejściem na zdrowie raczej nie wyjdzie. Ja się osobiście cieszę, że osoby z tak lekkomyślnym podejściem do pacjentów wyjeżdżają.

2007-08-31, 19:22
ata

Ja też.
Patrzyłem jak po pierwszym rzucie (wypychanych z kraju) wyjeżdżają lumpy, cinkciarze.
Z palcem w nosie każdy z nich dostawał paszport. A ile było potem zdziwienia, że w Niemcach kradną samochody!

2007-09-25, 12:23
ninka

Lumpy = cinkciarze? Moze jeszcze do tego: mewki, badylarze,i inna swolocz w pocie czola szmuglujaca z Turcji swetry a z Jugoslawii - dolary. Czysta peerelowska gadka. Jeszcze tylko napisz - wichrzyciele i element antysocjalistyczny.

Ale ja nie o tym.....ale swoja droga jak ta dialektyka podkorowo grzeznie, no no...

Dzisiaj njusik , jeden z wielu- ewentualna ewakuacja szpitala w Lomzy, w tym oddzial noworodkow i wczesniakow
Czy do Was ta wiadomosc dociera ? To jest najstraszniejsza wiadomosc ostatnich tygodni, rownie dobrze mozna byloby ja nadac z Iraku.
Ewakuacja malenkich dzieci, ktore same nie potrafia oddychac, ktore bez wspomagania medycznego umra.
I dlaczego ewakuuja ? Napadli nas Sowieci ? Niemcy ? Bomby z nieba leca ??
Nie ! chodzi o pieniadze.O podwyzki.
Szantaz zyciem malych ludzi. No co za burdel !

2007-10-03, 10:59
victoria

http://www.rzeczpospolita...j/kraj_a_1.html
...Choć jeszcze nie wszyscy pacjenci zostali odesłani do innych lecznic, mielecki szpital już opustoszał. -Jakoś głupio tak bez ludzi -mówi sprzątaczka. Pielęgniarki, zamiast opiekować się chorymi, pomagają przy dezynfekcji. Niechętnie oceniają postawę lekarzy. Anonimowo mówią, że one by tak nie zostawiły pacjentów, choć zarabiają marne grosze....Szpital ma renomę jednego z najlepszych i najnowocześniejszych w regionie. Na ścianie dyrekcji szpitala mnóstwo dyplomów, w tym kilka od "Rzeczpospolitej". Najbardziej cieszą się z przyznanego w tym roku, dla najlepszego szpitala na Podkarpaciu i 33. w Polsce w rankingu naszej gazety. - Nagle wszystko rozpadło się w gruzy -mówią w administracji....



http://www.rzeczpospolita...opinie_a_2.html
...Rozchwianie układu, zdenerwowanie pacjentów i słuszne rozgoryczenie części lekarzy trzeba by teraz wykorzystać do błyskawicznej reformy służby zdrowia i pokazania, że wszyscy są równi wobec prawa. Lekarze, którzy złożyli wypowiedzenia, muszą najnormalniej w świecie ponieść tego konsekwencje. I nie chodzi tu o "ładowanie w kamasze", ale o to, że powinni oni teraz zwyczajnie zacząć szukać pracy tak jak każdy inny obywatel, który w sporze z właścicielem swojej firmy zagrał, licząc na podwyżkę, groźbą wypowiedzenia.

Nie ma najmniejszych powodów, by lekarzy traktować inaczej. Lekarze mają prawo złożyć wypowiedzenia, a szefowie placówek mają prawo przeprowadzić nowy nabór na opuszczone przez nich miejsca.

Taki proces ponownego naboru miałby z punktu widzenia pacjentów jeszcze jedną korzyść. Dzięki niemu można by wyciągnąć konsekwencje wobec prowodyrów strajków, którzy doprowadzili do opuszczenia chorych i ewakuacji szpitali. A wtedy może następnym razem protestujący medycy zastanowiliby się nad konsekwencjami swoich decyzji. Konsekwencjami nie dla innych, ale dla siebie. ...


No ale mamy wybory za pasem, wiec nic z tego nie będzie

2007-11-05, 22:41
ATAlady

...nie czytałam wszystkich wypowiedzi ,bo dużo tego a czas ograniczony .No coż ludzie jeżdżą po świecie i widzą ile każda grupa zawodowa zarabia ,oczy otwierają się i wcale nie dziwię się ,że protestują ...tyle ,że te protesty przed wyborami miały czysto polityczny charakter ,bo przecież min .Religa tlumaczył ,kiedy będą mogli dostać znaczne podwyżki .Nie mam żadnej koncepcji jak powinna przebiegać reforma służby zdrowia ale powinni to zrobić "spece" jak najszybciej .Reforma wstrzymywana jest przez klinicystów a na protesty jako "mięso armatnie " wysyła się średni personel ...chociaż ostatnio ruszyli się wreszcie lekarze ,ale i tak najbardziej widać było protestujące pielęgniarki .
W prywatnych jednostkach nie protestuje się ,robi się wszystko co każą ale płacą i nawet podwyżki dają ,szanują pracownika i jest dużo lepsza atmosfera ....wiem coś na ten temat bo pracuję w prywatnej przychodni ...szanuje się pacjenta ustala mu się godzinę przyjęcia ,powiadamia telefonicznie w razie jakiś przeszkód .Przychodnia w której pracuję ma kontrakt z NFZ i pacjent nic nie płaci .

2007-11-05, 23:24
victoria

Własnie prywatna słuzba zdrowia jest najlepszym dowodem jak marnotrawione są pieniadze w państwowej. A najbardziej poszkodowany jest pacjent jakby juz choroba nie była wystarczającą szkodą...

2007-11-06, 08:54
Rozum

Jak chcą prywatnych, niech sobie założą. Ale oni się chcą uwłaszczyć na państwowym majątku i za darmo dla siebie przejąć drogi sprzęt. Jest też alternatywna koncepcja Sawickiej i Kopacz, która polega na przerobieniu szpitali w hotele.

2007-11-08, 19:11
Morthyr

Dokladnie, nic dodac nic ujac. Juz teraz sa "prywatne" zaklady stomatologiczne, gdzie Panie pracuja na panstwowym sprzecie i zaraz stawiaja nowe domy. Tak jest w malych miasteczkach

2007-11-08, 22:57
ATAlady

...a skąd wiesz czy ten sprzęt nie został skasowany z powodu jakiejś wady i kupiony za grosze jako złom ?

2007-11-08, 23:43
victoria

Wynajem jest ostatnio ...................... powszechny. Ale jaki jest inny ratunek dla państwowej słuzby zdrtowia? W mojej przychodni popołudniami i wieczorami wynajmują wolne gabinety ze sprzętem prywatnie praktykujacym lekarzom. Ale korzyść jest obopólna

2007-11-11, 16:21
Morthyr

Mozna i tak, ale na normalnych zasadach. Lekarze zawsze byli najbogatsza grupa spoleczna na prowincji, ale w ostatnich latach niektorzy przeginaja. Jakos nie widac zeby osrodki cos na tym zyskiwaly, za to stomatolozki stawiaja palace. A osrodki wcale nie sa w tym przypadku w bardzo zlej sytuacji. One jedyne chca wynając, ale osrodki sa jedynym miejsce od ktorego mozna wynajac. Cena powinna wiec byc adekwatna.

2007-12-05, 09:19
victoria

No szok, a miałam sie już nie dziwić http://biznes.onet.pl/0,1652838,wiadomosci.html

2007-12-05, 20:10
anonim

To za mało , to znowu za duzo, nie rozumiem tej polityki zdrowotnej.

2007-12-05, 20:58
victoria

Polityki? Tu jest jakaś polityka? Ludzie miesiacami czekają na poważne operacje, zabiegi często ratujące zycie, leki których NFZ z braku kasy nie refunduje, a jak są pieniądze to szpitale w okresie światecznym zamienią się za nie w domy opieki.... Wszystko jest chore, nieuleczalnie

2007-12-06, 14:43
Morthyr

Wybiorcza pisze o jednym przypadku. System jest zle zarzadzany, ale ja chcialbym widziec pomysly. Nie te z czasow Buzka, kiedy ludzie umierali przed szpitalami, nie te z czasow Belki kiedy kolejki osiagnely rok. Jak? Nawet za te 12% oby sprawnie i uczciwie

2007-12-06, 20:57
Rozum

No tak, Wybiórcza. Ja słyszałem o zupełnie innych przypadkach w szpitalach. Ale Wybiórcza po prostu łże. Łże, łże i jeszcze raz łże - jak zawsze.

2007-12-07, 17:41
ATAlady

...piszą takie "cuda" ,żeby wzbudzać sensacje ,żeby ludziska kupowali ich gazetę a raczej ich szmatławca ...
Jak może być za dużo pieniędzy ,skąd nagle by się wzięły jak poprzedni minister prosił strajkujących o cierpliwość do następnego roku ...

2007-12-07, 18:15
anonim

Niby tak, domniemam jednak że pieniądze na płace personelu medycznego a pieniądze na leczenie to są różne kieszenie w NFOZ i nie mogą ich przekladać z jednej kieszeni do drugiej, ale może się mylę?

2007-12-07, 20:14
Rozum

Problem w tym, że chyba nikt oprócz redaktorów "G...W... prawdy" nie widzieli ludzi, którzy w szpitalach są trzymani za długo. Ale w drugą stronę - czyli wypisywanie np. osób, które jeszcze powinny być unieruchomione do domu, gdzie nie ma stosownego sprzętu, owszem się zdarza.

2007-12-07, 21:11
victoria

Mój tato miał dzisiaj robiony zabieg usuwania zacmy, czas oczekiwania 9-12 mies, mój tato czekał miesiąc. Grudzień maja zasypany zabiegami, ściągają lekarzy z innych klinik, bo to mała prywatna klinika, ich lekarze nie wyrabiają. O 9 rano w gabinecie zostaje jednoczesnie przygotowywanych 5 pacjentów do zabiegu, potem pojedynczo przechodza do sal zabiegowych, mają ich za mało, sami to mówia, przepraszają, tato do 11 czekał na zabieg, który trwał 20 minut, przyczyna nieplanowana konsultacja pacjenta z zewnątrz, taśmowa robota....W tej sytuacji trudno było nie wypytywać o przyczynę. Otóż, w listopadzie NFZ sypnął nieoczekiwanym groszem, który musi byc wykorzystany do końca roku. Robią co mogą zeby nic z tej sumy nie stracić...
Wiec moze jednak ta gazeta nie kłamie?

2007-12-07, 21:38
Rozum

Ale ta gazeta nie pisze, że wykonuje się dzięki tej kasie zabiegi, których normalnie by nie wykonano albo wykonano by później - tylko że przez pieniądze ludzie nie wiadomo po co leżą w szpitalach.

2007-12-07, 21:54
victoria

Bo to jest Rozumku mała prywatna klinika, gdzie nikt przed nikim nie musi sie tłumaczyc, ściaga sie lekarzy skad sie da(no moze nie dosłownie ), wykorzystuje się personel, sale i sprzęt do maksimum i przesuwa ludziom terminy. Same zyski, nie traci sie kasy z NFZ, ludzie są zadowoleni, polecają innym, kolejka chetnych rosnie, klinika zarabia.
W szpitalu państwowym dyrektor dostaje kase, przesuwa ludziom terminy a lekarze mówia wała, albo płacisz potrójnie albo rób zabiegi sam... I co robi dyrektor? Przyjmuje na oddział leżących pacjentów, zeby rodzina mogla sobie odpocząć, nie musi zatrudniać dodatkowego personelu, płacic nadgodzin i nie traci kasy z NFZ.... Mozna powiedzieć wszyscy zadowoleni

[ Dodano: 2007-12-07, 22:00 ]

2007-12-07, 23:02
Rozum

W szpitalu państwowym dyrektor dostaje kase, przesuwa ludziom terminy a lekarze mówia wała, albo płacisz potrójnie albo rób zabiegi sam... I co robi dyrektor? Przyjmuje na oddział leżących pacjentów, zeby rodzina mogla sobie odpocząć, nie musi zatrudniać dodatkowego personelu, płacic nadgodzin i nie traci kasy z NFZ....



Źródło informacji - jeden nieotwierający się link i artykuł z........Gazety Wyborczej. GW nie kłamie, bo sami napisali podobny artykuł w innym mieście. Czyż dla Victorii może być lepszy dowód wiarygodności?

2007-12-07, 23:17
victoria

W tym cytacie, nie oparłam sie na wyborczej tylko na jednym z krakowskich szpitali, gdzie interna w tej chwili to ...... geriatria tylko i wyłacznie. Ale wiarygodny to jestes tylko Ty i to tylko czysto teoretycznie.

2007-12-08, 13:18
Morthyr

Ja sie nie znam na sluzbie zdrowia. Pewne jest tylko, ze nie mozna mowic ze ludzi w szpitalach trzyma sie zbyt dlugo i niepotrzebnie. Ciekawe co by GW pisala gdyby ktos umarl w domu? Wziela by wine na siebie? Co do sluzby zdrowia mam tylko jeszcze jedno zdanie, precz ze zwiazkiem zawodowym lekarzy! Nie z lekarzami, ale ze zwiazkiem i jego szefem z UPR

2007-12-08, 17:38
anonim

Pewne jest tylko, ze nie mozna mowic ze ludzi w szpitalach trzyma sie zbyt dlugo i niepotrzebnie. Ciekawe co by GW pisala gdyby ktos umarl w domu?


Umieranie w domu wydaje mi sie czym bardziej naturalnym niz umieranie w szpitalu albo w hospicjum wsród obcych ludzi.
Poza tym niepotrzebne przetrzymywanie pacjentow w szpitalach się zdarzało i pewnie zdarza , wiec mozna mowic o takim fakcie.

2007-12-08, 18:30
Morthyr

gdyby ktos umarl w domu bo go wypuscili ze szpitala za wczesnie, lepiej pozniej niz wczesniej

2007-12-08, 19:44
anonim

Ja Ciebie rozumiem że chodzi o afere z tego powodu, że przykładowego nie doleczonego pacjenta wypisano ze szpitala.
Mnie chodzi o przypadki przetrzymywania pacjenta, którego i tak prawdopodobnie nie da sie uratować a nie bez winy bywa rodzina ktora nalega na takie decyzje.

2007-12-08, 19:46
Rozum

Nie no lepiej wypisywać wcześniej niedoleczonych. Kasy mniej na niego pójdzie z NFZ, przestanie na niego płacić ZUS, będzie wolne miejsce w szpitalu, żeby nie leżeli sami starzy. "Wszyscy zadowoleni", zwłaszcza 2 największe w Polsce ekspertki od służby zdrowia - Victoria i Wybiórcza.

2007-12-08, 21:50
victoria

No tak, lepiej udawac ze sie nie rozumie o czym mowa, wtedy mozna uzyc merytorycznego argumentu

2007-12-08, 22:53
Rozum

Niektóre placówki nie są w stanie wykonać tylu zabiegów, aby spożytkować wszystkie pieniądze. W szpitalu w Kielcach zajęte są wszystkie łóżka, a pacjenci w Łodzi, którzy na operacje mieli czekać nawet dwa lata, dowiadują się, że zabieg będzie wykonany jeszcze w tym roku - pisze Gazeta Wyborcza.



Voltaire i Goebbels twierdzili, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Victoria myśli, że Wybiórcza tysiąc razy zacytowana staje się wiarygodna.

Drugi link akurat pokazuje coś odwrotnego niż piszesz. Zacytujmy:

Dyrektorzy szpitali odmawiają, tłumacząc, że jeden chory nie może blokować tak długo miejsca na tak ważnym oddziale.



Czyli potwierdza to tylko to, co wcześniej napisałem. Przypadki wypisywania do domu ludzi, którzy jeszcze potrzebują opieki.

2007-12-08, 23:35
victoria

Voltaire i Goebbels twierdzili, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Victoria myśli, że Wybiórcza tysiąc razy zacytowana staje się wiarygodna.

ja twierdzę ze nawet gdybym to napisała złotą czcionka to i tak nie zauwazysz

2007-12-09, 10:17
Rozum

Widocznie ci ludzie potrzebowali opieki, a nie było na to kasy.

2007-12-09, 15:50
victoria

Oczywiscie ze potrzebuja opieki, ale to nie zmienia faktu, że oddziały szpitalne z wyjatkiem paliatywnego to nie zakłady opiekuńcze.

2007-12-09, 19:43
Rozum

Trudno mi się wypowiadać, bo nie wiem dokładnie o co chodzi - zresztą sytuację znamy tylko z Twoich zdawkowych informacji. Poza tym w Krakowie dochodziło zawsze do mniejszej czy większej specjalizacji szpitali - niewykluczone także w tym przypadku

2007-12-09, 21:40
victoria

zresztą sytuację znamy tylko z Twoich zdawkowych informacji.

a z czyich chciałbys znać ? moze najlepiej samemu się przekonać?

2007-12-09, 22:05
Rozum

Przecież postronnych nie powinno się wpuszczać, prawda?

2007-12-09, 22:59
victoria

???

W godzinach popołudniowych mozesz sobie przemierzac szpitale w zdłuż i w szerz, pozagladac do sal, pogadac z pielegniarkami (jesli masz przystepny wygląd ) a potem wyciągnąć wnioski

2007-12-10, 00:03
Rozum

jesli masz przystepny wygląd )



To już zależy czy lubią brodatych.

2007-12-10, 15:01
Morthyr

Ciekawe skad sie wzielo "niegrzeczne pielegniarki" ?

2007-12-13, 23:37
ATAlady

...dlaczego Mort generalizujesz ...jak pielęgniarkę nie wkurzysz to jest grzeczna ...

2007-12-14, 09:23
ninka

Pewnie, ze tak.
A ile cierpliowsci maja...podziwiam te kobiety.
Ciekawe, ze wiekszosc niewdziecznych, slabo platnych zawodow wykonuja kobiety ...

2007-12-14, 10:53
anonim

znaczy zawód ...górnika albo robotnika budowlanego (widze i ch własnie na balkonach vis a vis jak marzną) jest wdzieczny ? Kwiaty im przynoszą w dowod wdzieczności?

2007-12-14, 11:27
Morthyr

...dlaczego Mort generalizujesz ...jak pielęgniarkę nie wkurzysz to jest grzeczna ...



Tzn. sa czasem "grzeczne niegrzeczne pielegniarki" ? Nie, chyba te tylko "niegrzeczne" maja szersza wyobraznie i jest ciekawiej.

[ Dodano: 2007-12-14, 12:28 ]

2007-12-14, 18:47
anonim

Za późno się ugryzlem w jezyk wspominając o górnikach...

2007-12-14, 19:25
victoria

to się teraz tłumacz

2007-12-14, 20:58
Morthyr

Nie ma co sie tlumaczyc, na szczescie gornikom jeszcze przez pare lat nikt nie podskoczy i dobrze

2007-12-28, 22:22
ata

??? ... w zdłuż i w szerz,



Co toma w ogóle znaczyć, kochanie?

2007-12-28, 22:33
victoria

Tak napisałam? Nie moze byc chyba byłam śpiąca wzdłuż i wszerz
PS zmieniłeś okularki?

2007-12-28, 22:43
ata

Rozczarowanie, apatia, nerwowe ruchy paluchem po klawiat, i znużenie są nieuniknionym wynikiem nadmiernej nadpobudliwości.
Spójrzmy na obecną rzeczywistość... Socjalizm to jedna z form podniecenia. Ale gdzież ten socjalizm? Chyba w liście Morthyra do Wodza Tuska, bo nie przecie do mnie o okularach.

2007-12-28, 22:58
victoria

obecna, nieobecna.... wodzu, wozu.... dyszel bez konia, komedia

2007-12-28, 23:04
ata

Proszę wybaczyć, że sprawiłem Ci tyle kłopotów, kochanie. Następną razą przyrzekam poprawę.

2008-01-01, 20:08
victoria

I co bys tym fantem zrobił kochanie?


Wt, 2008-01-01 15:18
Lubelskiej klinice hematologii dziecięcej grozi paraliż?
Paraliż grozi jedynej w regionie lubelskim klinice, która leczy dzieci chore na nowotwory. Wypowiedzenia złożyli wszyscy lekarze z Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcego Szpitala w Lublinie. Nie chcą pracować za oferowane im wynagrodzenie.

Wypowiedzenia złożyło 16 medyków. Termin wypowiedzeń mija za trzy miesiące. Do tego czasu mają oni normalnie pracować i pełnić dyżury.

Według przewodniczącego związku zawodowego lekarzy w tym szpitalu Jacka Rudnika, lekarze specjaliści otrzymują obecnie około 2,5 tys. zł brutto miesięcznie. Domagają się podwyżek.
Chcemy, żeby pensje specjalistów wynosiły choćby tyle, co w szpitalu w Białej Podlaskiej, gdzie lekarze zarabiają ponad 5 tys. zł brutto pensji zasadniczej - stwierdził Rudnik. Dyrekcja placówki oferuje wzrost płac zasadniczych do poziomu 3,4 tys. zł albo utrzymanie ich na obecnym poziomie i podniesienie stawek za dyżury do 50 zł brutto za godzinę.
Negocjacje w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym mają być wznowione w środę.

choć pan Religa z poprzedniego rządu, sprawe zostawił załatwiona podobno

2008-01-05, 23:16
ata

Z etycznego punktu widzenia dylemat należy do grupy rozstrzygalnych.
Z politycznego tym bardziej.
Więc o co mnie pytasz, Ko?


Strona 1 z 21, 2


Powiązane tematy

Ciuchy-kolejny egzystencjalny temat małej intelektualiski ;)
Horrory - temat Simona i Anihilator
Clio na NIE!
Evviva l`arte!
Manifestacja - Tak / Nie
Mrugamy?
Mieszkanie do wynajęcia od lipca
GALERIA SLAW (09)
Diesel VS Benzyna VS GAZ
Szukam...
POrozmawiajmy o człowieku!
EnTrance 2008 - 8 marca Bydgoszcz
Zlot
Słynne Postaci
Wydarzenia kulturalne
Zestaw tematów z for internetowych - Index
Linki,